Photo Rating Website
Strona Główna np M50 Nowy 2006 nowy balkon nowwy Sącz
nowotwór płuc

aaaaCzytasz wypowiedzi wyszukane dla słów: nowotwór płucaaaa



Temat: CHROM
no dobra, ja tez kiedys bralam, i nie polecam bo co prawda dzialal, ale cala
moja lekarska rodzina sie dziwila ze sie zatruwam, to bylo w liceum, raczej
polecam ci zglebianie problemu ze masz problem ze slodyczami- wiesz takie tam
ze masz jakis problem- slodycze daja blogosc i rozluzniaja- moze znajdz jakis
substytut krory tak dziala i nie da sie go jesc,
chrom jest laczony z zwiekszonym ryzykiem nowotworow pluc, i jest raczej
wycofywany niz na nowoodkrywany,
sproboj pokombinowac z indeksem glikemicznym, i zapisz sie na silownie- fitness
bo przeciz chcesz schudnac i tak zostac, prawda? Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: solarium
jeden wypali jednego papierosa i zachoruje na nowotwór płuc, drugi wypala jedną
paczkę dziennie i ma się dobrze, tylko zęby nieco żółtawe

jedna pójdzie na solarium raz i dostanie raka skóry, druga będzie się tam
wylegiwać codziennie i co najwyżej będzie wyglądać jak pomarszczona pomarańcza
hihi

itp...

jej wybór nie można się schować pod kloszem, poza tym podobno teraz i tak
wszystko jest szkodliwe hihi

ale tu nie o tym temat miał być. Droga bebebe należy, a nawet trzeba zmyć
makijaż. Jak już ktoś wczesniej zaznaczył w tych lepszych solarium są kosmetyki
przeznaczone do tego celu, a i koniecznie powiedz pani że jesteś pierwszy raz,
to dobierze do twojej cery odpowiednią ilość czasu i odstępów pomiędzy opalaniem

życze pięknej opalenizmy

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Jak rzuciłyście palenie?
może to brutalnie zabrzmi ale jakbyś miała okazję to przejdź się po oddziale chorych z nowotworem płuc, albo krtani,
naprawdę widok wstrząsający i działa na nasz mózg,
na nowotwór związany z paleniem papierosów zmarło wielu bliskich i naprawdę nie chcę dołączyć do nich
(przynajmniej z tego powodu)
przedwcześnie
dlaczego mamy sobie szkodzić tymi wstretnymi i śmierdzącymi fajami , być niewolnikiem i zakładnikiem ich,
a papierosy powinny kosztować 50zł.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Dziwny kaszel, co to może być?
Nie, nie mam czegoś takiego. Zasypiam normalnie (bez kaszlu) ale po jakichś 3
godzinach od zaśnięcia budzi mnie kaszel, który trwa nieprzerwanie jakieś pół
godziny -na siedząco dopiero odczuwam lekką ulgę. Potem zasypiam i za kolejne 3
godziny powtórka z rozrywki. Najdziwniejsze jest to, że mam go regularnie,
praktycznie o tych samych godzinach ok. 23 (jak jak idę wcześniej spać, teraz
nie), o 2, w okolicach 5 i jak śpię dłużej to ok. 8. Dziwne...
Słyszałam, że pasożyty np. glista może też powodować kaszel,może toto?
Ja raczej z tych nie panikujących o swoje zdrowie (pokłady zamartwiania się
wyczerpują się na zdrowie córeczki), więc uwierzcie,skoro się martwię to
naprawdę jest to dziwne i męczące
Mam nadzieję,że to nie nowotwór płuc, bo już nawet to mi do głowy przychodzi. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: lekarze sobie, cytologia sobie, Natura i tak sobie
Noooo....biorąc pod uwagę,że po lekarzach nie latam co miesiąc to uważam,że mam
prawo "wymusić" raz na pół roku badanie cytologiczne, a co do odpłatności to
mam inny pomysł, niech np. wszyscy palacze płacą za leczenie w razie np.
nowotworu płuc-czemu nie- w końcu sami się trują to niech sami też sobie płacą,
a nie ze składek swoich i innych-jak sugerujesz. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: OSTRE ZAPARCIE PRZY RAKU błagam pomóżcie!!!
OSTRE ZAPARCIE PRZY RAKU błagam pomóżcie!!!
MOJA MAMA MA NOWOTWÓR PŁUC. WCZORAJ MIALA PIERWSZA CHEMIOTERAPIE. DZIS RANO
WRÓCIŁA ZE SZPITALA, CHCE ZROBIĆ KUPĘ ALE NIE MOŻE. BARDZO JA BOLI. BŁAGAM
POMÓŻCIE MI!!!!!! NIE WIEM JAK POMÓC MAMIE.
BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ.
MONIKA Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Śmierć w Pałacu Prezydenckim
Śmierć w Pałacu Prezydenckim

Ukochana suczka państwa Kwaśniewskich Saba (13,5 roku) nie żyje.

Saba trafiła do Kwaśniewskich jako 4-tygodniowe szczenię. Kiedy skończyła 11
lat zaczęła podupadać na zdrowiu.

Para prezydencka odnalazła w Pucku weterynarza Adama Lipskiego. Przepisał psu
lek, po którym ten odzyskał siły. Niestety Saba miała nowotwór płuc. Dla 14-
letniego psa nie było ratunku.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Jak rzucić papierochy?
Najskuteczniejszy sposób na rzucenie palenia
Pomyśl o rentgenie płuc, które to badanie prędzej czy później będziesz musiał
zrobić. Nowotwór płuc to najbardziej śmiertelny nowotwór ze wszystkich i jeden z
najczęstszych.
I rzucaj jak najszybciej................... Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: NOWOTWÓR PŁUC
NOWOTWÓR PŁUC
Niedawno przeszedłem operację usunięcia połowy prawego płuca. Nowotwór
naszczęście okazał się nie być złośliwy, ale fizycznie 2 miesiące po operacji
czuję się dalej osłabiony i oddech wiele pozostawia do życzenia. Czy są wsród
was tacy, którzy przeszli usunięcie częśći płuca lub całego. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Palacze w szpitalach!
Jeśli tego nie rozumiesz, pozostaje mi zyczyć Ci, abyś nie musiał być odesłany
z kwitkiem, bo zabrakło pieniędzy na Twoje leczenie, gdyż gros pieniędzy poszło
na leczenie pana z nowotworem płuc, który palił od 25 lat, i już w trakcie
pobytu w szpitalu wyskakiwał sobie "na dymka". Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: niefajne były te swieta ;(((
myslalam, zeby zalozyc watek o dokladnie takim samym tytule...
Marzenko, najwazniejsze, ze wracacie do zdrowia.
u nas tez bardzo niewesolo. po pierwsze - w wigilie Piotrus sie
rozchorowal (kaszel, katar, gardło, stan podgoraczkowy).
pojechalismy jednak do rodzicow. mielismy do "zaliczenia" dwie
wigilie. i tak u tesciow bardzo smutno, bo załoba (5 grudnia zmarl
brat Pawla). u moich rodzicow tez batrdzo smutno - bo moja mama jest
powanie chora (nowotwor pluc), w dodatku po ostatniej serii chemii
mama bardzo zle sie czuje. w nocy z 24 na 25 grudnia prawie w ogole
nie spalam, bo Piotrek budzil sie doslownie co chwila, z placzem,
kaszlem, a jesli przysypial, to wiercil sie, odkrywal.
narazie Piotrus nie goraczkuje, ale ma potwornie meczacy kaszel,
katar. tak wiec jutro idziemy do lekarza zeby osluchal.
pojutrze moja mama ma tomografie komputerowa - dowiemy sie czy
nowotwor sie zmniejszyl, lub czy nie daj Boze sa jakies przerzuty.
pomijajac pogode, to po prostu te swieta beda kojarzyc mi sie ze
zmeczeniem i smutkiem. i niepokojem.
ech, oby do wiosny...

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: **Blada druga kreseczka na tescie**
cytat

• Re: blade kreski a BRAK ciazy, ktora miala ????
asiak78 04.01.2005 12:58


Ostatnio wyczytałam w mądrej książce, że niekiedy testy ciążowe na
obecność w organizmie gonadotropiny kosmówkowej wychodzą pozytywne pomimo braku
ciąży. Oto powody:
- rozrosty i nowotwory trofoblastu
- zaburzenia hormonalne
- niektóre nowotwory płuc
- nieprawidłowa zbiórka moczu
- błędy laboratoryjne

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: blade kreski a BRAK ciazy, ktora miala ????
Gagatku! Ostatnio wyczytałam w mądrej książce, że niekiedy testy ciążowe na
obecność w organizmie gonadotropiny kosmówkowej wychodzą pozytywne pomimo braku
ciąży. Oto powody:
- rozrosty i nowotwory trofoblastu
- zaburzenia hormonalne
- niektóre nowotwory płuc
- nieprawidłowa zbiórka moczu
- błędy laboratoryjne

To tyle co znalazłam. Mam nadzieje, że cię nie przestraszyłam, ale to tylko
miało potwierdzić, że testy i badania laboratoryjne nie zawsze są miarodajne.
Pozdrawiam i życzę BARDZO GRUBYCH i trwałych II kreseczek. Asia Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: rzucam palenie
chloe, a moze argument zdrowotny bedzie wystarczajacy?ja sobie pocyztalam o
raku pluc. w sumie-tak czy inaczej umrzemy, ale jesli moge wybrac-moze raczej
nie nowotwor pluc...Niedobrze mi jest na sama mysl o codziennym kaszlu, fuj,
rzeze rano jak gruzlik. i ofkors, panicznie sie boje robic rtg pluc.a musze
robic co roku(zw wzgledu na prwo pobytu w BiH).
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: O umieraniu- długie. Nudnawe chyba też.
Niestety nie mam już ani babci, ani dziadka-moi rodzice byli tzw późnymi dziećmi.
Moja Babcia ze strony Taty zmarła po długiej chorobie, w szpitalu, w innym
mieście.Tego samego dnia pisałam egzaminy do liceum, powiedzieli mi już po...
Druga Babcia, mama mojej mamy, mieszkała z nami.Zmarła, gdy miałam 17 lat.Dożyła
pieknego wieku, miała 88 lat, gdy odeszła, nie chorowała obłożnie, ot takie
zwykłe niedomagania osoby w tym wieku.Przeżyłam szok-wyszłam po zakupy,
odebrałam mamę z pracy, weszłam do domu pierwsza, mama zatrzymałą się w sklepie
pod domem....I szok.To był mój pierwszy tak bliski kontakt ze śmiercią bliskiej
osoby.Ale musiałam wziąc się w garść,żeby pozałatwieć wszystko, akty zgonu,
pogrzeb itd, bo mama całkiem się załamała.Ojciec oczywiście na dalekich morzach...
Dziadek , ojciec taty odszedł , kiedy byłam w ciąży z Kubą, ale nikt jeszcze o
tym nie wiedział.W mojej rodzinie jest zwyczaj wystawiania zwłok, jest podobno
jakiś przesąd, który mówi że ciężarna nie powinnaoglądać zwłok, ale olałam to.
W ubiegłym roku odeszła mama mojej przyjaciółki, po długiej chorobie-miała
nowotwór płuc.Wiedziałam,ze choruje, ale to była tak żywotna, fajna babka,że
znowu przeżyłam szok, po usłyszeniu radosnej nowiny...
I przerażenie-Boże, zaczynają odchodzić NASI RODZICE.
Ja sama chciałabym być sprawna fizycznie i psychicznie do samego końca, i umrzeć
spokojnie, szybko, po długim szczęśliwym życiu, ze świadomością,że zrobiłam
wszytko to, co chciałam,a moja rodzina jest silna i mocno ze sobą związana.I
chciałabym doczekać wnuków...
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Zbigniew Religa
neptus napisała:

> Urodził się 16 grudnia 1938 roku w Miedniewicach, pow. Żyrardów.
> Saturn jest dokładnie w jego pd. węźle. Jutro Mars zrobi zerową kwadraturę do
> jego Merkurego. Zapowiedział, że jutro zostanie poddany operacji nowotworu
> płuca.

Mnie Urania pokazała, że Merkury Z. Religi jest w Strzelcu (ok. 19 st.), a
teraz Mars jest w Baranie, a więc nie tworzy kwadratury. Linia węzłów -
Skorpion/Byk, a Saturn jest w Lwie, nie może więc być na jego węźle. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: dlaczego nikt nie rozumie mojej decyzji?
ok. Ja rozumiem Twoją decyzję, chociaż na mój długi nos czuję, żę
sporo w tym żalu i emocji wogóle.Ale ja z innej beczki:
Nie wiem na co choruje Twoja córeczka, ale wiem, jak ciężko jest
zajmować się osobą chorą: moja mama chorowała i umarła na raka,
opiekowaliśmy się nią w domu, dziadek miał podjerzenie nowotworu
płuca, ale na szczęście skończyło się na strachu. W każdym momencie
choroby, nawet wtedy gdy mama była całkiem sprawna wiem, że sama nie
dałabym rady. Fizycznie i psychicznie. Może pomyśl o całej sytuacji
w ten sposób. pomyśl że może być ciężko a Twój mąż, będzie cię
rozumiał i wesprze cię jeżeli nie psychicznie to chociaż fizycznie.
MOże nic nie deklaruj, pozwól niech ci pomoże a czas pokaże co dalej.
Trzymam kciuki za Twoją małą i was.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Sklonnosci dziedziczne - zasieg?
Turzyco, szalenie ciekawy wątek...
Zapytałaś się konkternie o ryzyko pojawienia się chorób dziedzicznych u
określonego członka rodziny, jeśli choroby te występowały u innych krewnych.
Ja jestem za spoglądaniem na rodziców i ich rodzeństwo, a przede wszystkim na
dziadków i ich rodzeństwo. Czemu na dziadków?? Są dziedziczne odmiany chorób
genetycznych, za które odpowiadają mutacje recesywne. W pierwszym pokoleniu taka
mutacja nie ujawnia się (zatem nie ma chorego tylko jest nosiciel), który może
spotkać się z drugim nosicielem i 1/4 razy spłodzi chorego...

I jeszcze jedna uwaga tylko część chorób genetycznych jest dziedziczna. Muszą
nastąpić mutacje (trwałe) w gametach, których wadliwe geny zostaną przekazane
potomstwu. Np. nowotwór płuc spowodowany paleniam nie jest dziedziczny, bo
mutacje występują w komórkach nabłonka pęcherzyków płucnych, a nie komórkach
jajowych lub plemnikach. Inaczej jest w przypadku np. nowotworów piersi
spowodowanych mutacją w genach BCRA1 BCRA2, w tym przypadku rodzimy się już z tą
mutacją (czyli została ona odziedziczona po rodzicach) i w przypadku wystąpienia
kolejnych mutacji (codziennie jesteśmy narażeni na czynniki mutagenne)
rozpoczyna się proces chorobowy.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Kamil Durczok...
Oryginal ma rację. W Polsce wciąż panuje tabu na temat chorób nowotworowych.
Dobrze, że to zaczyna się zmieniać - także dzięki takim ludziom jak Marcin i
Kamil (a także ich szefom i współpracownikom), którzy nie boją się pokazać
publicznie mimo widocznych efektów chemioterapii, którzy - jak Kamil - mówią
publicznie o swojej chorobie, nie dla tanich efektów, a raczej po to, by
nauczyć ludzi, że choroba może dotknąć każdego i że należy przerwać tę zaklęty
krąg. Swoją drogą - polecam wam genialną książkę "Czasami wołam w niebo"
zapoczątkowaną - nomen omen - również przez dziennikarkę telewizyjną Tamarę
Zwierzyńską-Matzke, dokończoną po jej śmierci przez jej męża Svena. Tamara
walczyła z rakiem, niestety nawrót choroby ją zabił. Napisała takie przesłanie
- "chcę przerwać to zakłamanie wokół raka". Kamil i Marcin, może świadomie,
może nie, wykonują to przesłanie (zresztą Marcin Pawłowski być może Tamarę
znał, pracowała przez jakiś czas w TVN-ie). A zakłamanie wokół raka, temat tabu
istnieje - do tego stopnia, że mnie, 18-letniej wówczas dziewczynie, nikt nie
powiedział, że mój ojciec cierpi na nowotwór płuc, lekarze, a później moja mama
przede mną to ukrywali. Sama się tego w końcu po objawach domyśliłam i
wydusiłam tę prawdę. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Apel do Gubinian: Nie zgadzajcie się na kopalnię!
Apel do Gubinian: Nie zgadzajcie się na kopalnię!
Kopalnia i elektrownia nie da pracy okolicznym mieszkańcom!!!!
Jak już było wiele razy mówione, kadra wyższego szczebla przyjedzie z innych
regionów. Kilka posadek dostaną pseudo politycy, którzy teraz tak bezmyślnie
popierają plan budowy. Dla zwykłych ludzi zostanie kilkanaście najgorszych etatów!
To co stanie się z regionem i ludźmi to będzie największa katastrofa.
Nasz jedyny atut (piękne lasy i jeziora) zostanie zniszczony na setki lat.
Kilka lat po uruchomieniu elektrowni zwiększy się zachorowalność na raka.
Głównie będą to nowotwory płuc ale też mózgu, nerek serca itd.
Dzieci od najmłodszych lat będą miały chronicznie chore układy oddechowe.
A to wszystko po to, żeby konsorcjum energetyczne napchało sobie konta Naszym
kosztem.
Ps. Jeśli dojdzie do budowy odrazu zaczynam szukać miejsca do przeprowadzki.
Wolę żyć skromnie ale nie truć się każdego dnia, 24h na dobę. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Gdynia-ochrona środowiska
Gdynia-ochrona środowiska
Spotkałem się z opinią pochodzącą z mocno wiarygodnego źródła, iż Gdynia pod
względem zanieczyszczeń niczym nie ustępuje np. Katowicom, zaś odwiedzający
moje ukochane miasto to najczęściej osoby cierpiące na niedobór metali
ciężkich. Czym może być spowodowany tak gwałtowny wzrost zachorowań na
nowotwory płuc? Podejrzewam, że jednym z powodów może być pył zawieszony PM10
zawierający m.in. cząsteczki ołowiu, azbestu, metali ciężkich. Poczytałem
sobie o tym także na stronie podanej poniżej oraz pozwalam sobie na
zacytowanie fragmentu.
www.infoeko.pomorskie.pl/powiaty/gdynia.htm
"Ogólna ocena stanu powietrza ze względu na ochronę zdrowia i ochronę roślin.
W Ocenie rocznej jakości powietrza w województwie pomorskim za rok 2005
opracowanej przez WIOŚ Gdynię zakwalifikowano do klasy C, w związku z
przekroczeniami stężeń pyłu zawieszonego PM10.
W strefie C wymagane jest opracowanie programu ochrony powietrza.
W stosunku do r. 2004 pomiary wykazują pogorszenie, ponieważ w r.2004 Gdynia
była zaliczona do strefy C jedynie ze względu na przekroczenia w Gdańsku i
przynależność do wspólnej strefy.
W r. 2005 nastąpiła zmiana w zasadach kwalifikacji- w r. 2005 brak
marginesu tolerancji dla stężeń pyłu zawieszonego (5ug/m3 dla stężeń 24-
godzinnych i 1,6ug/m3 dla średniorocznej)."
Czy mamy się czego bać? Czy faktycznie nasz rejon jest tak mocno
zanieczyszczony. Jeżeli tak, to czy macie wiedzę o podejmowanych działaniach
zmierzających do ograniczenia tego efektu? Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Smutki :-(
Smutki :-(
Tak mi jakoś :-(
Wracaliśmy dzisiaj samochodem z miasta do naszej wsi. Na poboczu stała
kobieta. Zatrzymywała samochody. Zatrzymaliśmy się. Jechała do innego miasta.
Jechała tak od rana. Nie miała pieniędzy na bilety więc zdana była na łaskę i
niełaskę tych co mieli na beznzynę. Jechała do szpitala do syna. Syn ma 21 lat
i umiera na nowotwór płuc. W domu dwójka nastolatków. Pracy brak, pieniędzy
brak, brak perspektyw i nadziei.

Bezradność.

:-(
M.

Po co to piszę? Chyba po to, żeby podzielić się z Wami tą moją dzisiejszą
bezradnością. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Smutki :-(
maika7 napisała:

> Tak mi jakoś :-(
> Wracaliśmy dzisiaj samochodem z miasta do naszej wsi. Na poboczu stała
> kobieta. Zatrzymywała samochody. Zatrzymaliśmy się. Jechała do innego miasta.
> Jechała tak od rana. Nie miała pieniędzy na bilety więc zdana była na łaskę i
> niełaskę tych co mieli na beznzynę. Jechała do szpitala do syna. Syn ma 21 lat
> i umiera na nowotwór płuc. W domu dwójka nastolatków. Pracy brak, pieniędzy
> brak, brak perspektyw i nadziei.
>
> Bezradność.
>
> :-(
> M.
>
> Po co to piszę? Chyba po to, żeby podzielić się z Wami tą moją dzisiejszą
> bezradnością.

No, właśnie. W końcu jakiś prawdziwy obrazek z życia.
Kłaniam się nisko. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Jestem/ byłam tą trzecią
Może i nie zasłużył, może, ja nie zasłużyłam, ale jakie to w tej
chwili ma znaczenie. Niech sobie żyję z tą co wybrał. Mój Ojciec
jest chory, prawdopodobnie nowotwór płuc, niknie w oczach a ma
dopiero 54 lata...Myślę już tylko o tym i po prostu się boję a
najgorsze jest to, że nie mam żadnego wsparcia, nie mam do kogo się
przytulić jak wracam do domu. Jego nie ma przy mnie a chyba w takich
chwilach powinien być ze mną, powinien mnie wspierać, nawet nie
zapyta, co u mnie. Więc już chyba wiadomo ile warte było to uczucie.
Najważniejszy jest teraz Ojciec od, którego jestem tak daleko...
Pozdrawiam wszystkich Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: World AIDS Day - 1 December 2005
Tak , tak , to polskie firmy farmaceutyczne trzymaja kurczowo patenty na
leki przedluzajace zycie chorym na AIDS , proponujac biednym krajom 3°
swiata leki pelnoplatne.

I to polska firma tytoniowa preznie rozprzestrzeniajaca nowotwory pluc na
kuli ziemskiej jest glownym sponsorem Ferrari z ktorej to kasy
miesiac w miesiac plyna na konto Schumachera kolorowe euro w wesolym i
liczebnym pochodzie.

Ja tam juz wole nasza Sikorke z jej malymi swinstewkami .

)
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Nasze zwierzaki - CZ. vi
Pies pp. Kwaśniewskich - Saba
Śmierć w Pałacu Prezydenckim



Ukochana suczka państwa Kwaśniewskich Saba (13,5 roku) nie żyje -
informuje "Super Express".

Saba trafiła do Kwaśniewskich jako 4-tygodniowe szczenię. Kiedy skończyła 11
lat zaczęła podupadać na zdrowiu.

Para prezydencka odnalazła w Pucku weterynarza Adama Lipskiego. Przepisał psu
lek, po którym ten odzyskał siły. Niestety Saba miała nowotwór płuc. Dla 14-
letniego psa nie było ratunku.

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Dziendoberki jak papierosek "po"...
Ciągle jestem pod wpływem zapału twórczego. Wena krąży wokół mnie robiąc
zgrabne uniki przed piorunami bijącymi za oknem. Piszę niewielkie dziełko o
pozytywnych skutkach jedzenia pomidorów.
Panowie i Panie - jedzmy pomidory. Pomagaja na krążenie, zmniejszają miażdżycę,
zapobiegają chorobom nowotworowym. Działają na nowotwory płuc, piersi i przede
wszystkim prostaty.
Jutro wszyscy 40+ maszerują po pomidory, a jeszcze lepiej po ich przetwory!
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Strona na poprawę humoru
Kleszcz też stworzenie. Wpisalam bo usłyszałam to od
przyjaciela,który jutro bedzie operowany /nowotwór płuc/ i zadziwiła
mnie jego żywotność i takie pozytywne nastawienie do wszystkiego co
go jeszcze może spotkać.Sparafrazował Leca.. to znaczy że jeszcze
nie stracił poczucia humoru.
Przeczytał nam też wiersz, który napisał już w szpitalu. Jest to
jakby szept do Boga od którego już tyle otrzymał. Nawet mnie
wzruszył. Ten mój wpis niech też będzie napoprawę naszych czasami
smętnych min. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Brud i smrób -czyli warunki życia w Warszawie
Brud i smrób -czyli warunki życia w Warszawie
"Z dwutlenkiem azotu (zawierają go spaliny samochodowe) Warszawa
zaczęła mieć rzeczywiste problemy w roku 2004 (wtedy stężenie
przekroczyło normy o 10 proc.). Wpływa on na obniżenie odporności
organizmu na infekcje bakteryjne, działa drażniąco na oczy i drogi
oddechowe, jest przyczyną zaburzeń w oddychaniu, powoduje choroby
alergiczne. Pył PM10 (produkowany m.in. przez trące o asfalt
samochody) osadza się na ściankach pęcherzyków płucnych, powoduje
podrażnienie naskórka i śluzówki, zapalenie górnych dróg
oddechowych, wywołuje choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc,
gardła i krtani. Normy dopuszczają jego wysokie stężenie przez dwa
miesiące w roku. W Warszawie stężenie jest bardzo wysokie przez pół
roku."
polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/news/smrod-i-brud-czyli-warszawa,1061019,217

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Apel do Stowarzyszenia Borelioza.
a czy ty byłeś choć
w jednym szpitalu?? Kiedyś każdego to czeka, ale wtedy zobaczysz jak olewają
pacjenta. Mają cie po prostu w duuupie głęboko i dlatego ludzie diagnozują się
sami. Kasa chorych nie ma pieniędzy , lekarz może wypisać ci skierowanie na
(ostatnio czytałem listę - jest żałosna) morfologię i kilka innych, inne badania
może zlecić specjalista (czekaj w kolejce pół roku). Ludzie których przyszpili
wydają prywatną kasę bo inaczej zdechliby po drodze w kolejce do rejestracji.
Przypatrz się np. w TV niedaleko mnie (Częstochowa) jak likwidowane są oddziały,
mój wujek jest chory na nowotwór płuc i nie chcą go przyjąć do żadnego szpitala
(był w Gliwicach , Zabrzu, we wspomnianej Częstochowie). Jego stan się pogarsza,
a oni każą mu się wzmocnić w domu. PARANOJA. Człowiek, który cały czas płacił
składki robił na tych BERBERUCHÓW nie ma prawa do leczenia, odmawiają mu
przyjęcia do szpitala. Ja osobiście jak widzę tych sku........nów co im tak źle
i domagają się podwyżek (lekarze oczywiście) to mi się nóż w kieszeni otwiera. Z
wieloma miałem do czynienia i tak ok. 20% z nich są to lekarze z powołania,
próbują pomóc; reszta to bydło.

Pozdrawiam!!! Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Forum ma ok 400 uczestnikow, niektorzy nie pisza
Witam.Ja też od jakiegoś czasu nie piszę.Pewnie dlatego że ciągle szukam
lekarza dla mamy.Ten rok to koszmar.Od zdiagnozowania borelizy ,zaczęły się
dziwne inne choroby.Najpierw grużlica, potem nowotwór płuc...a potem cudowne
uleczenie.Teraz serce .Przygotowujemy się do koronoeografii(nie wiem dokładnie
jak się to pisze),bo niby są zatory w żyłach i tzeba będzie je
przepychac.Znajoma pielęgniarka stwierdziła jednak (ostatnio słyszła o takim
przypadku)że to też borelka.I co z tego że przepchną żyły jak lewa ręka i bark
i serce będą bolały.Mama pryska pod język glicerynę ale nie zawsze to
pomaga.Najgorzej gdy choć trochę się zdenerwuje.A niestety przy borelce to
główny problem.Zakaźnicy przepisują doumox, elisę i tak w kólko co trzy
miesiące.Elisa wychodzi na plusie IGg +50(przedtem było 70),ale nie ma to
znaczenia..We wtorek jedziemy na Wolską.....Pozdrawiam.Beata Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Prosze o pomoc
Witam

Kurcze dzisaj odebrałem RTG płuc i oto interpretacja zdjęcia przez
radiologa "Przy dolnych biegunach (z przewagą zmian po stronie
lewej) pasmowate zagęszczenia-zmiany zapalne ?
Poza tym uwidoczniony miąższ płucny bez zmian ogniskowych.
Sylwetka serca i łuk aorty w normie".
Nie wiem co to oznacza może rzeczywiście jakiś nowotwór płuc ;-( a
nie borelioza ale ja mam dopiero 24 lata kurde strasznie się
wystraszyłem i co to za interpretacja skoro przy słowach "zmiany
zapalne" występuje znak zapytania. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Prosze o pomoc
Witaj! Miałam napisane / skracam, bo wynik gdzieś w szufladzie / " wokół serca
...zmiany...najprawdopodobniej masy tłuszczowe " Jestem co prawda rozmiar xxl,
ale wcale nie wierzę w tę diagnozę.Miałam robione: zdjęcie pluc standart,
zdjęcie pluc boczne, tomograf klatki piersiowej.W mojej rodzinie jest to juz
drugi przypadek podejrzenia o nowotwor płuc/ osoba na 100 % ma wieloletnią
przewlekłą boreliozę.., tsż napisano coś dziwnego,ale niegrożnego .Z bardzo
dużym prawdopodobieństwem masz podobnie .Na forum znajdziesz ludzi podejrzanych
a nawet leczonych na gruzlice,która nie okazywala się gruzlicą ...Pozdrawiam i
nie martw się na zapas!!!!!!!!!!!!! Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: jutro zaczynam! Moje nowe zycie bez papierosa:))
witajcie
nie palę od 30 września:) po rezonansie:) bez dodatkowych wspomagaczy, paliłam
od 16 roku życia, potem 4 lata przerwy i znów powrót do nałogu... ale nie, już
nie!!! moja mama zmarła na nowotwór płuc, paliła jeszcze na dwa dni przed
smiercią.... ja nie chce tak.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Immunolog
liloo7 napisała:

"TFX powstał
> na przełomie lat 80-90
TFX-em leczono dzieci w latach 50 i 60.
Pani dr wie, że gdzieś dzwonią, tylko nie bardzo wie gdzie.



> nie kończąć badań nad skutkami ubocznymi.
Ciekawa jestem jakie to są skutki uboczne.
Po zażyciu euthyroxu też powinne wystąpić skutki uboczne - jeśli będziemy rozumować podobnie.


Niewątpliwie w pierwszym etapie
> leczenia baaaaaardzo odczuwa się poprawę samopoczucia, ale każdy skuteczny lek
> ma też skutki uboczne (inaczej nie byłby lekiem), także ja przepisuję TFX tylko
> w przypadkach beznadziejnych np. przy nowotworach płuc"

Na szczęście nie miałam nowotworu płuc.


Wracając do meritum sprawy.
Jeśli poczytasz moje wcześniejsze wpisy, to dowiesz się ile zdrowia do mnie wróciło po kuracji TFX.
Faktem jest, że wielu lekarzy nie chce lub nie umie prowadzić leczenia tym specyfikiem.
W moim przypadku było warto.
W mojej apteczce leży pięć fiolek tego leku - w razie konieczności napewno z niego skorzystam.

Pozdrawiam Tess Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: jak to jest z leczeniem hashimoto????
> hashimoto. Jedna to czekanie, aż wystąpi niedoczynność wpływająca na
> funkcjonowanie, i dopiero wtedy podawanie tyroksyny.

ja tego nie rozumiem, to tak jakbyś powiedziała:
teraz będę palić papierosy a jak dostanę nowotwór płuc to wtedy
rzucę palenie.

niedorzeczne. skoro wiadomo że tarczyca nie odrośnie i nie przywróci
się jej do normalnego funkcjonowania to na co czekać. i dlatego właśnie
w tym kraju nawet jak byśmy umieli wyeliminować przeciwciała to i tak
nikogo nie zdiagnozuje się wystarczająco wcześnie aby mógł żyć
bez syntetycznych hormonów.

czy autorka wątku ma czekać aż wypadną jej wszystkie włosy,
żeby później miało co odrastać ?
albo może niech utyje, później będzie mogła radośnie zrzucać
kilogramy. i tak dalej. bo po co świadomie zapobiegać,
lepiej wyciąć z życiorysu kilka lat na powrót do zdrowia,
jak już pojawią się objawy niedoczynności.

a.

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: jak to jest z leczeniem hashimoto????
> > hashimoto. Jedna to czekanie, aż wystąpi niedoczynność
wpływająca na
> > funkcjonowanie, i dopiero wtedy podawanie tyroksyny.
>
> ja tego nie rozumiem, to tak jakbyś powiedziała:
> teraz będę palić papierosy a jak dostanę nowotwór płuc to wtedy
> rzucę palenie.
Taka jest polska szkoła endokrynologiczna, czy mi sie to jako
poacjentce podoba, czy nie. To jest stwierdzenie faktu, jak leczą i
myślą lekarze.
Mi osoboście to się bardzo nie podoba, i wolę leczyć się niż czekać,
ale nic nie poradze na to, jaki typ myślenia przedstawia sobą
większość naszych lekarzy. Chyba jednak lepiej mieć tego świadomość,
niż dziwić się, czemu jeden lekarz tak, drugi inaczej? Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: tsh ponizej normy a euthyrox
> Dzięki za odpowiedż
> czy niedoczynnosc tarczycy to zawsze hashimoto. tak twierdzi moj
> lekarz i poprzedni. mimo, ze nie mam przeciwciał

Hashimoto to 90% przyczyn niedoczynności.
Inne są rzadsze np. brak jodu (w Polsce tego problemu raczej nie
ma), nadmiar jodu (np. regularnie przyjmowanego w lekach),
wcześniejsza operacja tarczycy (np z powodu nadczynności), leki (np
przeciwtarczycowe, lit, betablokery), radiojod, czy zażywanie
narkotyków.
Jest też wiele przejściowych np. nieodpowiednia dieta (głodzenie),
niedoczynność poporodowa, przejściowe zapalenia tarczycy (choroba de
Quervaina).
Wreszcie przyczyny można zrzucić na inne choroby, które przyczyniają
się do zaburzeń produkcji hormonów m.in. marskość wątroby
(zaburzenia białek transportujących hormony), niewydolność nerek,
nowotwory płuc, cukrzyca z hipoglikemią, anemia złośliwa, toczeń
rumieniowaty, choroba Addisona, różnego rodzaju zapalenia tj. kiła,
gruźlica, ropień
Jeśli dodamy do tego jeszcze zaburzenia genetyczne w zakresie
biosyntezy hormonów, problemy z przysadką (gruczolaki), choroby
podwzgórza, defekty receptorów TSH, czy zespoły oporności na hormony
tarczycy, ufff uzbiera nam się mega lista, która i tak na wybór
leczenia nie ma wielkiego wpływu Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Choroba Hashimoto a Padma24 a może Homeopatia
od akownika
Moje ksiazki mowia ze przewlekle limfocytowe zapalenie tarczycy to to samo co
choroba Hashimoto.Tylko ze tak naprawde nazwa jest tu wogole nieistotna.
Moje sugestie sa nastepujace:przez 10 dni pij sode oczyszczona/plaska
lyzeczka rozpuszczona w cieplej wodzie/.Sprawi ona ze twoje wewnetrzne
srodowisko zmieni sie na nieprzyjazne dla roznych niepotrzebnych
gosci/np.candida/.Od trzeciego dnia zacznij przyjmowac ALBICANSAN/firmy SANUM/
po osiem kropli przed sniadaniem,oraz THUYA 10 GRANULEK RAZ W TYGODNIU.
Postaraj sie dowiedziec czy to byl nowotwor pluc czy zapalenie,czy tarczyca
jest twarda,bolesna,powiekszona symetrycznie,czy sa nacieki limfocytow.Czy
mialas kiedys dolegliwosci kobiece/bolesne,obfite miesiaczki,skrzepy,kiedy byla
pierwszy raz,jakie potrawy lubisz a jakie nie,jaka pogode,pore roku,czy lepiej
w gorach czy nad morzem,wogole jak najwiecej,moze byc na skrzynke gazetowa.Po
sodzie moga byc szybsze i obfitsze wyproznienia.To normalne.Gdyby cie cos
niepokoilo to pisz lub zadzwon. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: bsm
Znowu błądzisz, mały człowieku. Znam przypadek wyleczenia metodą BSM
z nowotworu pluc. Zamiast obrażać ludzi, ktorzy i tak są biedni z
powodu chorób, lepiej walnij sobie baranka o ścianę. Jeśli nie wiesz
jak, to ci powiem. 1. Ustaw sie twarzą do ściany w pewnej
odległości. 2. Pochyl sie pod kątem 45-90 stopni. 3. Biegnij. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: PYTANIA DO LEKARZA
Witam ponownie,

Z poprzedniego Pani maila, zrozumialam ze chodzi o przerzuty do pluca a nie o
raka pluca. Iressa i Tarceva to nowe leki testowane w badaniach klinicznych ale
w przypadku pierwotnych nowotworow pluc. Przerzuty traktuje sie jako progresje
nowotworu podstawowego, w leczeniu Pani powinno sie uwzglednic zatem leki
stosowane w terapii raka okreznicy.

Pozdrawiam serdecznie Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: "Czy to było cudowne wyleczenie?"
"Czy to było cudowne wyleczenie?"
Witam wszystkie forumowiczki!! Jestem na waszym forum bardzo częstym
gościem,piszę jednak po raz pierwszy.Zainteresował mnie wątek o"cudownych
wyleczeniach" chcę Wam króciutko opowiedzieć swoją historię,jestem żywym
przykładem,że cuda się zdarzają. W 1987 roku rozpoznano u mnie nowotwór płuc,
guz wielkości pomarańczy,wycięto go z górnym płatem rozpoznanie:Ca bronchio-
alveolare necrotisans pulmonis dextri.Mężowi powiedziano,że mam szanse na
przeżycie 3 miesięcy,zszyto mnie nierozpuszczalnymi nićmi,dzięki czemu miałam
kilkanaście bronchoskopii.Kochane, właśnie minęło 19 lat,a ja żyję! Musiałam
Wam to napisać,bo nigdy nie wolno tracić wiary!Pozdrawiam serdecznie! Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Rak niedrobnokomórkowy
Małogosiu czytam Twoje posty i naprawdę Ci współczuję. Nie rozumiem dlaczego
lekarze nie leczą Twojego Taty. Mój Tata w kwietniu tego roku dowiedział się ze
ma raka płuc (konkretnie adenocarcinoma) za chwilę były już przerzuty do węzłów
chłonnych i kręgosłupa. Tata miał już kilka chemii z dodatkiem leku o nazwie
Zameta który konkretnie podany był na raka kości. Obecnie mój Tata jest po
operacji kręgosłupa ponieważ miał pęknięty krąg i miał to wszystko usztywniane
lub wymieniane dokładnie nie wiem bo nie rozmawiałam jeszcze z lekarzem a
podobnie jak Ty nie mieszkam w Polsce. W każdym razie chciałam Ci tylko
napisać , ze mimo tak zaawansowanej choroby (IV stopien)i tylu przerzutów mój
Tata jest normalnie leczony. Mieszka w Olsztynie i tam równiez się leczy. Teraz
jestem na etapie szukania dobrego chirurga onkologa ponieważ lekarz
przeprowadzający operacje zasugerował ze powinniśmy podjąc agresywną walke z
tym paskudztwem i postarać się o lekarza który zdecyduje się usunąć nowotwór
płuc operacyjnie , podobnie jak guzy w innych częściach ciała i wtedy to co
zostanie potraktować chemią. Nie wiem czy jest to możliwe ale czepiam się słów
jak tonący brzytwy i właśnie rozpczynam poszukiwania. Pozdrawiam Cię serdecznie
a Twojemu Tatusiowi życze by udało mu się pokonać choróbsko
Ewa Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: kłopoty z OUN
A czy przy takim stanie chorego (nieoperacyjny nowotwór płuc + nieoperacyjny
nowotwór prostaty + liczne przerzuty do kości) robi się jakąś diagnostykę typu
TK głowy? Czy też w związku z tak zaawansowanym nowotworem nie ma już sensu
tego robić? No bo jeśli to przerzuty do mózgu to czy w ogóle można z nimi jakoś
walczyć?

A ta druga opcja (zbyt szybki rozpad dający takie objawy) jest w ogóle możliwa?

Dzięki za odpowiedź.

Kasia Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: carcinoma planoepitheliae keratodes
carcinoma planoepitheliae keratodes
Czy ktoś mądry może powiedzieć co to znaczy keratodes (rogowaciejący?), bo że
płaskonabłonkowy to wiem. Tata od 21.08 będzie miał przez 2 tyg.
radioterapię,czy jest szansa że po 10 naświetlaniach to cholesstwo się
zmniejszy? Na razie nowotwór płuc u taty jest nieoperacyjny, stadium T4N2. A
może potem, po radoiterapii można to usunąć? Czy ktoś ma z tym jakieś
doświadczenia? Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: No my nie daliśmy rady...
Wiem jak się czujesz (chyba) moja mama odeszła zaledwie miesiąc temu 1 lutego
2006- po ponad dwóch latach walki z chorobą - nowotworem płuc. Wiem, ze
zrobiłaś wszystko co mogłaś. Moja mama zmarła w domu, trzymałam ją za rękę. Ja
też mam żal do lekarzy, którzy wciąż nam mówili jak jest źle, ze nie ma
nadzieji (choć mozna powiedzieć, ze przez dwa lata mama całkiem normalnie zyła,
ostatnie trzy miesiące dopiero było widać postęp choroby, przerzut do przełyku
zamkną go i mama musiała być odżywiana przez sondę). Myślę, ze byłoby nam
łatwiej, gdyby lekarze mieli inne podejscie do chorego a nie "kolejny
beznadziejny przypadek" Moze teraz powinnyśmy będąc juz po drugiej stronie
zacząć walczyć aby lekarze prawdę o chorobie przkazywali nam w sposób godny
naszych najblizszych aby nam nie odbierali prawa do nadzieji i walczyli do
końca o zycie naszych najbliższych, do ostatniej minuty ich zycia. Trzymaj się
mocno. Moze tam już naszym mamom jest lepiej... A pozostałym życzę dużo siły w
walce z chorobą, moze wam się uda wygrać ta walkę albo chociaz najdłuzej ją
toczyć i wygrywac na małych polach. Trzymam kciuki Ola. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: nie wiem co mam zrobić
Po pierwsze istotne jest jak często miał podawaną chemię w poprzednich cyklach
poza tym podawanie chemii nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem dla chorego, bo
jest wielkim obciążeniem dla wszystkich organów w organiżmie. Czasami lekarze
staraja się wybrać mniejsze zło - czyli na ile chemia moze pomóc a na ile
zaszkodzić. Czasami lepiej jest nie podawac chemii i po prostu niech pacjent
cieszy się zyciem. Ale dla Twojego spokoju porostu skonultowałabym z innym
lekarzem, będziesz po prostu spokojniejsza, ze wszystko jest robione tak jak
należy. (moja mama miała nowotwór płuc III b). Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: rak jajnika
Małgosiu i Robercie, cieszę się razem z Wami i szczerze podziwiam Waszą siłę w
zmaganiach z rakiem. Chciałabym żeby moja mama wykrzesała z siebie taką wolę
walki, jaką Ty masz Gosiu, bo niestety ma straszny kryzys. We wtorek podczas
kontroli lekarz stwierdził u mamy nawrót drobnokomórkowego raka płuc po ponad
półtora roku od zakończenia leczenia. Od razu tego samego dnia mama dostała
chemię i ... wszystko zaczyna się od nowa. W związku z tym mam do Was ogromną
prośbę. Potrzebuję trochę wskazówek gdzie mogłabym skonsultować mamę, ktore
ośrodki onkologiczne specjalizują się w leczeniu nowotworów płuc i stosują
najnowsze metody. W związku z tym, że ten wątek dotyczy innego raka, proszę o
kontakt na priv. Może być na konto gazetowe, może być na mojego stałego maila
agnieszka.sindrewicz@wp.pl a także na gg 163068. Z góry dziękuję i bardzo Was
pozdrawiam. Agnieszka Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: rak drobnokomórkowy - chemia
Hej mam na imię Patrycja i niestety 4 miesiące temu straciłam mamę po walce z
nowotworem płuc ale niedrobnokomórkowym. Drgawki moga być związane z chemią
wkońcu ona na jedno pomaga a tak wogóle jest trucizną dla orgnizmu zasłabnięcia
też. ale jest też inna opcja że ma to związek z tymi przerzutami do głowy. Moja
mamusia też miała i miała takie napady drgawkowe i czeste zasłabnięcia padała
nie wiadomo czemu na podłogę. Wtedy lekarze powiedzieli że to wynik przerzutów.
Niestety u mojej mamusi na reakcję było za pozno bo przerzuty były za duże i
dawały ucisk na mózg i obrzek. Natomiast mysle ze u twojego tescia trzebaby było
porozmawiać z lekarzem i dokładnie mu powiedzieć jak czesto się to zdarza jakie
ma to nasilenie i wtedy on bedzie wiedział co zrobić. Na te drgawki moja mama
dostawała clonozepam ale najlepiej porozmawiać dokładnie z lekazrem. Pozdrawiam
Patrycja Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: drobnokomórkowy rak płuc - jak ropoznać przerzuty
Szukając odpowiedzi na pytania związane z nowotworem płuc trafiłam na Twój
post, z którego dowiedziałam się, że Twój tata zmarł. Bardzo mi przykro...Im
dłużej mój tata choruje tym coraz bardziej tracę nadzieję na wyleczenie, ale
chciałabym zrobić wszystko co się da żeby te ostatnie miesiące życia nie były
dla niego cierpieniem. Przed chwilą dzwoniła moja mama, że tata mama wymioty -
prawdopodonie niezwiązane z jedzeniem (woda chyba z żółcią). Czy to może mieć
związek z przerzutem na wątrobę? Czy Twój tata brał jakieś leki na tą wątrobę
(mojemu dokuczają ciągłe odbijania), albo stosował jakąś dietę? Onkolog w
szpitalu zalecił chemię, więc 10.10. tata stawi się na oddział.
Pozdrawiam,
Kasia Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: przerzuty !!! proszę podzielcie się doświadczeniem
przerzuty !!! proszę podzielcie się doświadczeniem
Pisze na tym forum pierwszy raz. Nie chce pisać całej historii
choroby mojego 35 letniego męża bo ściska mnie w gardle.Lekarze
leczyli Go na wszystko a po 7 miesiącach oznajmili mężowi, że ma
nowotwora płuc z przerzutami do kości. Ma 2 guzy na ramieniu i ponoć
przerzut idzie dalej. Znajoma mojej teściowej załatwiła operacje w
Warszawie, która ma polegać na wycięciu tych guzów na ramieniu,
wstawieniu czegoś noi pewnie chemioterapi ( chodź o tym teraz nie ma
mowy ). Proszę tylko o jedno, chce wiedzieć, czy to ma wogóle jakiś
sens, czy tylko znajomi robią wszystyko żeby nam pomóc. Zdaje sobie
sprawe z tego, że ruszenie tego " syfu" może przyspieszyć śmierć
męża. Proszę podzielcie się doświadczeniem. Pozdrawiam. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Życie z wyrokiem śmierci
Znam osobe, ktorej lekarze dali max. 3 miesiace i zastosowali
naswietlania paliatywne. Zyje 6 rok a miala sie przeniesc na tamten
swiat w ciagu kilku tygodni od diagnozy. Nie pamietam jak to sie
dokladnie nazywalo, glupio by mi bylo teraz bytac ale byl to jakis
nowotwor pluc. Lekarze byli w szoku, ze choroba sie cofnela. Ta osoba
powiedziala mi, ze idac na kazde naswietlanie wyobrazala sobie z cala
moca jak nowotwory sie spalaja w swietle lamp - nie mam pojecia jak to
wyglada w praktyce ale pomoglo jak widac. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Radioterapia -jakie SKUTKI uboczne?
Radioterapia -jakie SKUTKI uboczne?
Moja mama (nowotwór płuc) ma mieć w od stycznia 30 naświetlań (radioterapia). Bardzo się tego boi - a my razem z nią. Lekarz uprzedził ją o poparzeniach skóry itp i innych skutkach i jest biedna przerażona zupełnie. Nie wiem jak ją uspokoić. Proszę napiszcie jak jest faktycznie? Jak Wasi najbliżsi znieśli taką ilość naświetlań? Dodam, że moja mama miała teraz 2 miesiące przerwy w leczeniu, bo źle znosiła chemię a poza tym nastąpiła poprawa (guz się zmniejszył i zniknęła niedodma płuc). Niestety kaszel powrócił ostatnio i sie wzmaga. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: jak przekonać Tatę do badania PET ???
Przyszla mi do glowy jeszcze jedna rzecz. W przypadku nowotworu pluc
w organizmie wystepuje jakies charakterystyczne bialo, ktore mozna
wykryc poprzez badanie krwi. Moze namow tate na zrobienie morfolgii
a przy okazji tego badania moga rowniez zrobic inne testy, np.
markery nowotworowe lub wspomniane bialko. Jesli chodzi o jego obawy
co do przerzutow to na podstawie prob watrobowych tez bedzie mozna
wnioskowac, ze cos jest nie tak jesli wyniki nie beda w normie. Choc
to oczywiscie nie regula. Glowa do gory, mysle, ze tata sie wreszcie
zgodzi. Poza tym to co u niego odkryto niekoniecznie jest od razu
nowotworem i niech sie tego trzyma. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: czy wy....?
Na taką fobię cierpi duża część społeczeństwa.
Po to m.in wymyślane są "cudowne" przyrządy diagnostyczne, jak oberon itd. A
prawda niestety jest taka, że cudownej metody na wykrycie wszystkich chorob
świata nie ma.
Choćbyśmy się badali codziennie, nie ma możliwości wczesnego wykrycia wielu
nowotworów. Wszelkie wskaźniki z krwi, zwiększają się wtedy, gdy rak już jest
dość zaawansowany. W trakcie gastroskopii lekkie zaczerwienienie ściany żołądka
każdy diagnosta uzna za stan zapalny, a może to być początek raka. Wczesny
nowotwór płuc można łatwo uznać za zmiany zapalne czy pozapalne. I choć cieżko
się z tym pogodzić, nie da się robić bronchoskopii albo wręcz operacji
diagnostycznej każdemu z lekkim kaszlem, itd. Raz że koszty, dwa... primum non
nocere. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: zakończyliśmy walkę tato odszedł
zakończyliśmy walkę tato odszedł
nie dałam rady wcześniej o tym pisac
21 października o 19 mój tato odszedł

mało pisałam na forum ale czerpałam wiedze i siłę z waszych
wypowiedzi - dziękuję
tato chorował na nieoperacyjny płaskonałonowy nowotwór płuc, był do
końca w domu, do końca świadomy, ale końcówka była bardzo cięzka
jeszcze nie mam siły mówi o tym ani pisa bo znowu ryczę, nikomu nie
życzę żeby patrzył na śmierc najbliższej osoby. Życie dalej się
toczy a ja nie mam siły.... Najgorsze w tej chorobie to to że ona
cała to powolne umieranie
ostatnio chciałm mu kupi jego ulubione miętówki ale po co..

wszystkim i sobie życzę siły
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Prof Jacek Jassem z Gdańska - nowotwór płuc
Prof Jacek Jassem z Gdańska - nowotwór płuc
Witam,
chciałabym prosić o opinie osób, które miały doczynienia z Panem
profesorem Jassemem, został mi polecony na forum jako znakomity
specjalista w dziedzinie nowotworów płuc i wybieramy sie do niego na
prywatną konsultacje jednak informacje przeczytane na portalu
znanylekarz troche mnie zmartwiły, gdyż przedstawiony jest on tam
raczej jako osoba "ściągajaca kase" w swoim prywatnym gabinecie niz
udzielajaca fachowej konsultacji. Troche mnie to zbilo z tropu gdyz
licze na fachowa porade z jego strony.
Jesli macie wlasne doswiadczenia z tym czlowiekiem prosze o
informacje.
Pozdrawiam
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: czerniak - przezuty do pluc
Witam,

dziekuje Wam za odpowiedzi. Mame w koncu udalo sie namówić na RTG,
czekamy do jutra na wynik. Sami wiecie, ze to oczekiwanie jest
straszne.
Mama już nie kaszle, ale zaczeła pokasływać, szczególnie rano.
Poczytałem troche informacji na forum i innych charakterystycznych
objawów typowych dla nowotworu płuc nie ma, np. bolu w klatce
piersiowej, dusznosci etc... Albo sam sie oszukuje albo bedzie
dobrze, tak bardzo chce w to wierzyc.
Pozdrawiam,
Sergiusz. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Brak nadzieji
Ja też się tego wszystkiego boję. Nie wiem co może się jeszcze
wydarzyć. Moja mama ma niedrobnokomórkowego nowotwora płuc w
zaawansowanym stadium IV (przerzuty do kości). Najgorsze jest w
nowotworach płuc, że są niewyleczalne. Człowiek poddaje się
chemioterapii, radioterapii czy nawet operacji jeżeli jest taka
możliwość a ten "potwór" i tak po pewnym czasie dla niektórych
dłuższym a innych krótszym i tak powróci. Też chcę aby moja mama
jeżeli będzie się zbliżał jej koniec (miejmy nadzieję, że to szybko
nie nastąpi)godnie dożyła czasu, który jej pozostał. Zdana nie była
tylko na pomoc rodziny, ponieważ ja z siostrą chyba byśmy nie dały
rady widząc jak najbliższa nam osoba cierpi. Nawet nie chcę myśleć o
tym wszystkim. Wiem, że człowiek jest w stanie znieść wszystko ale
jakim kosztem. A w Naszym kraju sami wiecie co się dzieje ze służbą
zdrowia. Widok pacjentów z nowotworami czekających w gigantycznych
kolejkach na wizyty szkoda gadać. Traktowani są przedmiotowo.
Ostatnio usłyszałam, że jak coś będzie się działo mamie to dzwonić
po pogotowie a co z placówkami onkologicznymi z opieką nad pacjentem
w ostatnich stadiach choroby. Czy pozostają tylko hospicja, ich domy? Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Brak nadzieji
Nie chodzi mi o to aby pogrążać zrozpaczonych ani żeby pozbawiać
nadziei tych ktorzy wierzą w cud. Chodzi o to aby mieć czas na
przygotowanie i nie zmarnować go. Piszesz o ludziach ktorzy mieli
remisję ale czy on chorowali na drobnokomórkowy nowotwór płuc?
zapewne nie. Gdy mama zachorowała szukalismy pomocy wszędzie. Pewien
niemiecki lekarz zapytany wprost jakie mama ma szanse odpowiedział
że w jego ponad 20-letniej karierze spotkał tylko jedną osobę która
można rzec wygrała z nim-żyła dłużej niż statystyki mówią. Ale nie
trzymałabym się kurczowo akurat tej myśli że się uda bo w cuda dawno
przestałam wierzyć i chcę pomóc pogodzić się z tym potwornym faktem
jakim jest nieunikniona śmierć tym których spotkała również taka
tragedia. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Drobnokomórkowy rak płuca
...i...ja również podczytywałam ten wątek
Mój tato ma raka płuc z przerzutami do wątroby i węzłów, od wczoraj wiemy ,że
jest to rak drobnokomórkowy(po 3-ciej bronchokopii dopiero wyszedł wynik), od 3
tygodni tato jest w szpitalu ,od tygodnia na onkologii nowotworów płuc dzisiaj
mają mu podać pierwszą chemię. Na pytanie w jaki sposób mogę mu pomóc , czy mam
kupić jakieś dodatkowe leki wspomagające , odpowiedziano mi że nic
tylkochemia . Tato od 2 tyg. skarży się na ból nogi,niepokoi mnie tateż
podwyższona temperatura 37,5 , zgłaszaliśmy to lekarzowi i dostawał tylko
przeciwbólowe Dzisiaj dopiero ma mieć robione badania rgn tej nogi, ...no i
morfologie przed chemią.ketonal 100 ma brać 3 razy dziennie , bólu już nie
odczuwa,usg wykonają mu dopiero za tydzień . Mam pytanie czy jezeli to są
przerzuty do kości , to czy stosuje się inne leki na powstrzymanie tych
przerzutów niż chemia?
Wkurzam się ,że tak mało można się dowiedzieć od lekarzy i to łapanych gdzies
na korytarzu w pośpiechu ,rzucają po 2 zdania,
chciałabym tatę wspomóc jakimiś lekami podobno jest dobry ISCADOR z jemioły,
tran BIO MARINE, jaka jest dobra dieta przy chemii , ale przecież nie podam
tacie nic bez konsulatacji z lekarzem.Chemia , którą ma dostać to cisplatyna
i jak dobrze zrozumiałam -etopazyt.
Już nie piszę co czuję , bo wiecie... zresztą nie ma takich słów , które by
wyraziły naszą wspólna sytuacje, rodzin i ich bliskich chorych.
pazdrawiam Asia
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: jestem tu nowa,wiec witam serdecznie
pewnie sie już nie pojawią.....Mój tatko ma 74 lata,choruje na
nowotwora pluc i śródpiersia.Dwie bronchoskopie nie dały
wyniku.Trzeciej już nie chciał się poddać bo uważał ,że jest zbyt
słaby i nie podoła,kiedy lekarze wykluczyli możliwośc
operacji,zabraliśmy tate do domu.Jest pod opieka hospicjum,męczy się
ale nic go nie boli.Nie wiem czy dobrze zrobiliśmy,godząc sie z taty
decyzja o zaprzestaniu leczenia szpitalnego.Czytam wasze posty od
grudnia,bo 12 dowiedziałam się na co tatko choruje....:( Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Rediss papua
Rediss papua
Proszę o jakiekolwiek informacje na tematy tych kapsułek. Kuzyn sprowadził je
dla mojej mamusi i tak sie zastanawiam czy jej podać. MaMa ma nowotwór prawej
piersi oraz nowotwór płuc- ten z płuc zrobił przerzuty na kośći.
Z góry dziękuje za wszelkie informacje.

Pozdrawiam,
Kasia Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Czy to nowotwór?
Basiu, szczerze? Na Twoim miejscu zrobiłabym tomografię, nawet
prywatnie. Nie chodzi mi o to, żeby podważać autorytet lekarza, ale
żeby upewnić się że to "tylko" zapalenie płuc. Ten kaszel trwa
jednak bardzo długo... A poza tym, tak jak to było np. u mojej mamy,
nowotwór płuc u mojej mamy powstał właśnie w bliźnie po zapaleniu
płuc, które przechorowała nie wiadomo kiedy. A nowotwór płuc, jak
sama pewnie już wiesz, jest jednym z najgorzej rokujących i co
najgorsze późno wykrywanym. Dlatego warto wykluczyć go przy pomocy
tomografii, która jakby nie patrzeć, jest dużo dokładniejszym
badaniem niż RTG. Pozdrawiam i życzę zdrowia Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: rak płuc
Witam Cię serdecznie i z całego serca współczuje.Mój tesć tez walczy
z nowotworem płuc z przerzutami na watrobę ,wezły chłonne i
kosci.Nie piszesz z jakiego jestes regionu kraju oraz czy
konsultowałas tatę u wiecej niz jednego onkologa.Czasmi jest tak,że
należy spróbowac szukać pomocy w innym miejscu skoro lekarz u
którego byliście z tatą stwierdził,ze na leczenie jest za póżno.A co
w takim przypadku zaproponował tacie?czy jestescie zapisani do
hospicjum domowego?Piszesz,ze tata ma spuchniete nogi i
rękę,najprawdopodobniej sa to problemy krązeniowe...czy dostaje
jakies leki na to?
Moim zdaniem powinnaś wykorzystać wszystkie mozliwości zeby pomóc
tacie,aby sobie nic nie zarzucić a przede wszystkim żeby nie pominać
niczego co mogłoby tacie pomóc.Nie wiem jak długo tata walczy z tą
choroba czy jest to faza termalna?Wtedy to naprawdę chodzi przede
wszystkim o to zeby być z chorym,towarzyszyć mu w chorobie i robic
wszystko żeby go nie bolało.Życze Ci wytrwałości i siły. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: suplemety diety, w walce z chorobą
Dranie z Holbexu
rysinska.k napisała:

> Znalazłam w necie taką ciekawą stronkę na ten temat:
> www.holbex.pl/content/view/76/34/

Z innych wiadomosci:

Strona "Wroz i Spolka" podaje przyklady horoskopow ktore sie sprawdzily.

Firma sprzedajaca witaminy ma interes w tym aby witaminy owe promowac. Jesli poczytasz sobie co dzielni, "bezstronni & obiektywni" pisorze z Holbex-u popelnili na temat witaminy A to porownaj to z danymi mowiacymi o WZROSCIE zapadalnosci na nowotwory pluc:
en.wikipedia.org/wiki/Carotene#Beta-carotene_and_cancer
Beta-carotene and cancer
"""
It has been shown in trials that the ingestion of beta carotene at about 30 mg/day increases the rate of lung cancer and prostate cancer, and increases mortality in smokers and people with a history of asbestos exposure.
"""

= palacze zyja dluzej jesli nie zazywaja karotenu palac.

Aby bylo smieszniej to osoby przyjmujace preparaty witaminowe latami zyja krocej niz ci co ich nie zazywaja...

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Nic dwa razy się nie zdarza ..?
Nic dwa razy się nie zdarza ..?
A jednak czasami historia lubi się powtarzać. Myślałam, że wszystko
co najgorsze mam już za sobą. Rak zabrał mi już siostrę zmarła mając
22 lata - cierpiała, nie było ratunku. Myślałam, że moja rodzina się
z tego nie otrząśnie byłam wtedy jeszcze młoda i niewiele rozumiałam
(miałam 5 lat). Nauczyliśmy się z tym żyć mineło dwadzieścia lat
i ... W zeszłym tygodniu diagnoza u mojej drugiej siostry -
niedrobnokomórkowy nowotwór płuc z przerzutem do kości, rokowania
max. pół roku, leczenie chemia od dzisiaj ... SZOK PRZECIEŻ TO
NIEMOŻLIWE TO JUŻ BYŁO
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Pierwsza wizyta w poradni onkologicznej
Moim zdaniem (tu na pewno oburzą się lekarze), minimum badań, to oszczędzanie
pieniędzy, nawet tam gdzie życie ludzkie wisi na włosku. Kiedy czas nagli, grunt
pali się pod nogami, odległe terminy, odwlekanie badań, powodują frustrację u
chorych i rodziny. Znam to czekanie, proszenie o skierowanie, obawy, czy KOGOŚ
się nie urazi. Znam uczucie bezsilności i rozpaczy, kiedy rozsiany nowotwór płuc
jest leczony chemią przez kilka miesięcy bez tomografii, bo lekarz nie da
skierowania i już! Swoją drogą bardzo ciekawe, dlaczego każdy chory musi przejść
przez gabinet "kierownika oddziału", który więcej nie zainteresuje się losem
chorego? Czy jesteś pewna, że będziecie mieć lekarza prowadzącego? Jeżeli
jesteście w stanie, róbcie badania prywatnie, bo szkoda czasu. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: rak płuc - jest ciężko !
Witaj! U nas jest podobnie,od trzech dni nastapiło u mojego tescia
gwałtowne pogorszenie,ma straszne duszności.Wczoraj wezwaliśmy
pogotowie i teraz jest w szpitalu.lekarze podejrzewaja obrzek płuc i
mówią ze to jest lepsza wersja...bo gdyby to było serce które nie
wytrzymało ostatniej chemii to byloby gorzej.Na razie nie chca nic
mówic czekaja na wyniki;morfologie,EKG i RTG,po południu moze czegos
się dowiem.Niestety mój teśc jest bardzo slaby,tez tak jak Twój
niewiele mówi...po prostu nie ma na to siły,prawie cały czas
spi,jest pod tlenem,nie ma apetytu a juz jest sama skóra i kości,az
się boimy co będzie dalej.Dostaje leki na odwodnienie i to go chyba
tak osłabia.Wczoraj jak przyjechało pogotowie to miał ciśnienie
180/108.Jedynym pocieszeniem tej dramatycznej sytuacji jest to ze
teścia na razie nic nie boli,co przy jego stanie(rozsiany nowotwór
płuc,przerzuty na kosci,wątrobę,węzły chłonne)jest chyba
cudem.Dlatego nie bardzo potrafię Ci pomóc,cóz możemy zrobic...byc
przy nich i trzymać za rekę.....Pozdrawiam Cię serdecznie...Trzymaj
się. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Guz w lewym płucu - pytania...
Są dwie duże grupy nowotworów płuc - drobnokomórkowe i niedrobnokomórkowe. Tych
pierwszych z reguły się nie operuje, ponieważ są bardzo złośliwe i szybko dają
przerzuty, zatem operacja odwlekałaby podjęcie właściwego leczenia, mianowicie
chemioradioterapii.
Stąd konieczność weryfikacji guza i określenia typu histologicznego.
A z tą odległością od węzłów chłonnych to ktoś nabajdurzył - nie ma to żadnego
znaczenia... Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Konsultacja w Centrum Onkologii w Gliwicach
Konsultacja w Centrum Onkologii w Gliwicach
Dziś potwierdziły się moje najgorsze przypuszczenia, a mianowicie
usłyszałam od lekarza prowadzącego (Głuchołazy), że mój tata ma nieoperacyjny
złośliwy
nowotwór płuc, z przerzutami. Wg. lekarza nie ma również możliwości
zastosowania radioterapii, ani chemioterapii. Lekarz zaproponował tylko leczenie
objawowe (za około 1,5 tygodnia wypis do domu)- co dla mnie brzmi jak
odroczony wyrok. Mój ojciec o tym nie wie,
nie dopytywał się, lekarz go nie poinformował a ja nie miałam serca tego
zrobić. W moim ojcu jest tyle nadziei, że się z choroby "wykaraska" - w
tej chwili wiadomość o raku by go ostatecznie załamała.
Przechodząc do meritum sprawy, bardzo chciałabym skonsultować chorobę
mego taty z lekarzem z Centrum Onkologii w Gliwicach, ale początkowo tylko na
podstawie dotychczas zgromadzonej dokumentacji medycznej: rtg płuc,
tomografia, bronchoskopia, cytologia popłuczyn z oskrzeli, oznaczenie markerów
nowotworowych. Niestety w najbliższym
czasie (a zdaję sobie sprawę, że nie mamy go zbyt wiele) nie ma szans na
zarejestrowanie się w centrum w normalnym trybie: po 1 jak wyżej wspominałam -
tato nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji w jakiej się znajduje - ogólne
jest załamany tym, że jest chory i obecnie jest w szpitalu, po 2 jego
obecny stan zdrowia uniemożliwia normalny tryb konsultacji.

Byłabym bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i rady co mogę w tej sprawie
zrobić.
Dziękuję serdecznie,
przepraszam jeśli napisałam trochę nieskładnie Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Konsultacja w Centrum Onkologii w Gliwicach
Dziękuję.

Jeśli ktoś jeszcze może mi cokolwiek doradzić będę niezmiernie wdzięczna.
W ekspresowym tempie doszkalam się z zakresu nowotworów płuc. Dopóki nie
usłyszałam dzisiejszej diagnozy - byłam silna. Domyślałam się, że mój tato może
mieć raka, liczyłam że da się go operować, leczyć....... to dawało mi siłę. Nie
przypuszczałam, że zaboli aż tak.......
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Przemyslenia
Rozumiem Cię.
Też nie powiedziałam tacie wszystkiego co wiem.
Wczoraj w związku z konsultacją w co w Gliwicach, powiedziałam mu, że ma
nowotwór płuc i że nie ma choroby, której się nie leczy. Nie powiedziałam całej
reszty.
Na "szczęście" tato nie jest uświadomiony co do sposobów leczenia nowotworów, w
związku z czym udało mi się mu wmówić, że może leczenie kontynuować w domu i że
nie musi iść do szpitala. Prawda jest niestety taka, że lekarz i pielęgniarka z
hospicjum, którzy go odwiedzają w domu to jedyna metoda "leczenia". Droga którą
właśnie przechodzisz ze swoja mamą jest jeszcze przede mną.

Pozdrawiam i dobrej nocy

Ps. Gdzieś przeczytałam zdanie, które b. zapadło mi w pamięć: "Nie mogę dodać
dni do Twojego życia, ale mogę dodać życia do Twoich dni". Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Lista Dobrych Onkologów
dr Wiesław Lasota - z-ca ordynatora w Klinice Nowotworów Płuc i Klatki
Piersiowej CO Warszawa - jest nie tylko świetnym fachowcem, ale także
wspaniałym człowiekiem. Nie skreśla pacjentów nawet tych, którzy mają b. złe
rokowania. Nie przyjmuje chyba prywatnie, ale nie ma problemu, żeby
skonsultować się z nim na oddziale lub w przychodni CO. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Dobry ONKOLOG w Warszawie - proszę o polecenie
Dobry ONKOLOG w Warszawie - proszę o polecenie
Rozpoznano zaawansowany nowotwór płuc z przerzutami na watrobę i nadnercza.
Potrzebuję bardzo pilnie konsultacji z jakimś dobrym onkologiem, który
przyjmuje prywatnie. Moglibyście kogoś polecić? Najlepiej, żeby był też
pneumonologiem. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Leki na nadciśnienie pomagają w leczeniu raka płuc
Hormon odpowiedzialny za kontrolowanie ciśnienia krwi może cofać rozwój
nowotworu płuc u myszy. Naukowcy z Wake Forest University School of Medicine
sugerują, że dzięki temu odkryciu będzie można skutecznie leczyć raka za pomocą
leków na nadciśnienie - informuje pismo "Cancer Research".
Autorki pracy, Patricia Gallagher i Ann Tallant, podkreślają, że u myszy,
którym podawano badany hormon - angiotensynę, objętość guza zmalała o 30 proc.
W tym samym czasie u zwierząt nie leczonych nowotwór ponad dwukrotnie
powiększył swoją objętość. Ponadto, we wcześniejszych doświadczeniach wykazano
podobne działanie angiotensyny na komórki raka płuc hodowane w laboratorium.

- Nasze najnowsze badanie jest pierwszym, w którym wykazano efekt działania
angiotensyny u zwierząt. Wyniki obydwu prac sugerują nową metodę leczenia raka
płuc - nowotworu, który zabija około 170 000 Amerykanów każdego roku - mówi Ann
Tallant i dodaje, że Wake Forest's Comprehensive Cancer Center planuje
rozpocząć badania kliniczne hormonu z udziałem chorych na raka pacjentów.

źródło Onet.pl
wiadomosci.onet.pl/1503816,16,1,0,120,686,item.html Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Antybiotyk nie dopuszcza do utraty włosów podczas
Japońscy lekarze odkryli, że pewien antybiotyk zapobiega
spowodowanej chemioterapią utracie włosów. Profesor Toshiyuki Sakai
poinformował, że jego zespół zaobserwował, że u szczurów
alopestatyna aż o 70% zmniejszała wypadanie włosów. Gryzoniom
podawano wtedy cytostatyk o nazwie etopozyd.

Etopozyd stosuje się m.in. przy leczeniu nowotworów płuc, ale może
on powodować utratę włosów.

Sakai pracuje w Kyoto Prefectural University of Medicine. Ma
nadzieję, że w przyszłości alopestatyna znajdzie się na wyposażeniu
szpitali. Na razie onkolog podkreśla, że przeprowadzono stosunkowo
niewiele badań nad zmniejszeniem efektów ubocznych leków
przeciwnowotworowych. Skupiono się na leczeniu raka, ale dla
pacjentów jakość życia nadal pozostaje ważną kwestią.

O studium zespołu profesora Sakai wspomniano w zeszłym tygodniu na
konferencji naukowej, która odbyła się w Japonii. Ponieważ
eksperymenty dalej trwają, szanse na to, że alopestatyna szybko
znajdzie się w sprzedaży, są niewielkie. Na razie nie przeprowadzono
testów klinicznych z udziałem ludzi i nie zapowiada się, by
rozpoczęły się one w najbliższej przyszłości. Alopestatynę będzie
jednak można stosować właściwie tylko w jeden sposób: smarując nią
skórę głowy w okresie, kiedy podczas chemioterapii najczęściej
dochodzi do utraty włosów.

Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: czy informowac chorego o chorobie
Czesc.
Moj tatus dowiedzial sie o swojej chorobie w pierwszym dniu pobytu(podczas
badan wstepnych zanim dostal sale) na Plockiej w Instutucie chorob pluc. Tak
zgadzam sie ,ze pacient powinien wiedziec ,ale jesli lekarz wie jak to
zrobic. Jesli traficie na lekarza takiego jak moj tatus to bedzie ciezko to
pozniej pozbierac. Lekarz po prostu zbadal mego tatusia i w trakcie
zdejmowania rekawiczek gumowych powiedzial "Panie Cz. cierpi pan na chorobe
nowotworowa" i wtedy zobaczyl moj blagalny wzrok .ze to co powiedzil juz
wystarczy . Moj tatus mial skonczone 73 lata ,ale widzialam strach i
rezygnacje.
tatus mial rozsiany nowotwor pluc (ale szczegolow zakazalam lekarzowi mowic)
i zyl niestety tylko 4 miesiace od diagnozy.
zycze dobrej ,przemyslanej decyzji i duzo sily.
Malgoska Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Kto zna doc. Krzakowskiego lub doc. Pieńkowskiego?
Witaj

Profesor Krzakowski to ordynator odziału nowotworów płuc i klatki piersiowej w
CO. Bardzo sympatyczny życiowy facet który doskonale zna się na rzeczy. Uwazam
że konsultacja u niego to bardzo dobry pomysł. Moja mama też u niego była i
dobrał jej bardzo dobrą chemię która podziałała pomimo pozniejszego obrotu
sprawy i smierci mamusi. Ale to nie wina leczenia tylko zbyt zaawansowanego
nowotworu. Moge dodać ze jest najlepszy w Polsce specjalista od nowotworów płuc
i ma na swoim oddziale najlepsze leki stosowane w chemioterpaii tych nowotworów
nawet sprowadzane z zagranicy. Naprawdę warto z nim porozmawiać.
Doc Pieńkowskiej nie znam.
Pozdrawiam cieplutko jesli bedziesz miała ochote porozmawiać to pisz tutaj lub
na priv. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Badania profilaktyczne - jakie??
Aniu, zorientuj się w poradniach genetyki onkologicznej. Ja jestem pod opieką
takiej poradni przy szpitalu klinicznym przy ul. Powstańców Wielkopolskich na
Pomorzanach w Szczecinie, której szefem jest słynny prof. Lubiński. W mojej
rodzinie stwierdzono istnienie genu odpowiadającego za raka jelita grubego. Co
2 lata mam robić (oczywiście tam u nich) kolonoskopię, raz w roku USG jamy
brzusznej oraz ginekologiczne, a także oznaczenie markera odpowiadajacego za
raka jajnika. Do tego wskazane jest, ale to już w ramach podstawowej opieki
zdrowotnej: rtg klatki piersiowej, mammografia naprzemiennie z USG piersi, bo w
rodzinie były też nowotwory płuc i piersi. POzdrawiam, Agnieszka Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Jakie zwyczaje panują na płockiej?
Alicjo, różnie to bywa, wszystko zależy od tego jaki jest stan chorego.
Mój brat czekał na miejsce w szpitalu około tygodnia (ale mimo, że miał się
pojawić kilka dni później, to jak tylko zwolniło się miejsce, zadzwonili ze
szpitala i kazali przyjść).
Natomiast tata został przyjęty od razu (choć nie tak zupełnie bez problemu; choć
tomografia wykazała nowotwór płuc z przerzutami, na początku też kazali czekać
na miejsce 'bo łóżek brakuje'. Wtedy zaproponowałam, że ja zorganizuję łóżko,
tylko niech go przyjmą). Koniec, końców - łóżko się znalazło. Trzeba tylko
wychodzić swoje, wyprosić, czasem wypłakać. I to jest najtrudniejszy moment.
Potem lekarze zajmują się wszystkim skrupulatnie. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: jak są objawy przerzutów na kości
Witaj Dorota,

Dziękuję za wszelkie informacje. A wogóle czy bardzo ludzie cierpią jak mają
przerzuty na kości. Jutro mama idzie do lekarza bo ma wyniki tomografii.
Dlaczego tak się dzieje? Teraz leży i płacze..dlaczego? Dość, że jej przypadek
jest abrdzo skomplikowany bo rok temu sie okazało, że ma nowotwór płuc a po pół
roku pojawił sie inny nowotwór na prawej piersi. Odrębne ognisko..Dwa nowotwory
i jeszcze przerzuty...:(
Za co to wszytko..
Dorotka a ile mineło czasu jak dwoiedzieliście sie o przerzutach na kości>

Pozdrawiam,
KAsia Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: nie ma miejsc na chemioterapii
nie ma miejsc na chemioterapii
witam się z wami, mojego tatę też dotknął nowotwór płuc,
wielkokomórkowy i drobnokomórkowy z przerzutem do wątroby,
Mam takie pytanie, ponieważ tata był zdiagnozowany 2 tyg temu, a
wczoraj i dziś odesłano go ze szpitala mówiąc, że nie ma miejsc na
chemioterapii, to czy powinnam poszukać gdzieś w innym mieście? Nie
wiem jak długo można z tym czekać????? Czterech lekarzy badało już
tam tatę twierdząc, że sprawa jest bardzo poważna i nie mozna
zwlekać, więc o co chodzi???? Moze oni czekają na jakąś zachetę???
Już nie wiem co robić, błagam podpowiedzcie coś Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: płuca...
przede wszystkim musicie wiedzieć, z jakim rodzaje nowotworu płuc
przyszło Wam walczyć: drobnomomórkowy czy niedrobnokomórkowu.
Leczenie w zależnosci od rodzaju jest różne. Jesli czeka Was
operacja, to raczej jest to niedrobnokomórkowy. Poczytaj wątki,
znajdziesz tutaj bardzo dużo informacji. Moja mama leczona była w CO
Kielce, nie polecam. Proponują tylko leczenie konwencjonalne,
schematy w zależności od rodzaju raka i zaawansowania. Opieka jest
dobra i życzliwa, ale na zasadzie tylko pomocy palitywnej. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Rak płuc + przerzut do mózgu
Aniu, kiedy lekarze z naszego powiatowego szpitala (nie jestem ze Szczecina,
tylko z Wałcza w zachodniopomorskim) zaczęli podejrzewać nowotwór płuc u mamy,
skierowali ją do szpilala w szczecińskim Zdunowie. Tam mama trafiła pod opiekę
dr Serwatowskiego. Różne o nim krążą opinie, ale najważniejsze że mama jest z
niego zadowolona, a prowadzona pod jego okiem chemia odniosła pożądany skutek.
Sam oddział chemioterapii w Zdunowie jest ok. Pracujące tam pielęgniarki sę
naprawdę kochane. Radioterapię mama przechodziła w CO na Golęcinie. Tam mamą
zajmowała się dr Agnieszka Czekała (mam nadzieję że nie przekręciłam nazwiska).
Też nie mogę na nią złego słowa powiedzieć. Prawdę mówiąc Aniu innych lekarzy
nie znam. Pozrawiam serdecznie i Ciebie i Twoją znajomą. Aga Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Warszawa - pomóżcie załatwić łóżko rehabilitacyjne
Warszawa - pomóżcie załatwić łóżko rehabilitacyjne
Witam

właśnie dzisiaj dowiedziałam się oficjalnie, że mój Tatuś cierpi na nowotwór
płuc. Jego stan, według lekarza, nie kwalifikuje się do leczenia, więc
wypisują go do domu. Tata jest bardzo chory i przywiązany do łóżka. W domu
jest standardowo tylko wersalka a myślę, że przy jego obecnym stanie
najlepiej sprawdziłoby się łóżko rehabilitacyjne. Czy ktoś mógłby pomóc takie
łóżko załatwić - wypożyczyć za darmo lub za drobną opłatą? Albo może podać
namiary na organizację z której takie łóżko można by uzyskać. Bardzo proszę o
pomoc.Pozdrawiam. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Religa - guz na płucu - operacja???
Jeśli są we wczesnym stadium, to jak najbardziej się operuje.

Mnie uderzyło coś innego... Na konferencji prasowej Religa powiedział, że
biopsja wykazała że jego nowotwór płuc nie jest wywołany paleniem papierosów.
Większej bzdury nie słyszałam od dawna...


Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Religa - guz na płucu - operacja???
b_a_l_b_i_n_k_a napisała:

> Jeśli są we wczesnym stadium, to jak najbardziej się operuje.
>
> Mnie uderzyło coś innego... Na konferencji prasowej Religa powiedział, że
> biopsja wykazała że jego nowotwór płuc nie jest wywołany paleniem papierosów.
> Większej bzdury nie słyszałam od dawna.

rzuc okiem na post nizej. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa...
Teraz lek testują na chorych na raka rdzeniastego tarczycy,
konkretnie na tych którzy mają przerzuty. Wcześniej testowali, z
powodzeniem, na chorych na nowotwór płuc (nie wiem o jaki konkretnie
typ nowotworu płuc chodzi).
Oto adres internetowy na oddział który prowadzi projekt badawczy
Zactimy.
www.io.gliwice.pl/strona.php?typ=3&m=21
Popytaj, może pomogą, poradzą. Jakby co to centrum onkologii w
Poznaniu też prowadzi testy ZACTIMY.
Podejrzewam że wkręcenie się w ten projekt z innym typem nowotworu
będzie trudne. Ale może jest jakiś inny projekt badawczy, może
testują lek na złośliwy nowotwór wtórny opłucnej.
Aha, jeszcze jedno. Dzwoń uparcie bo początkowo mogą Cię spławiać.
Dzwoń, truj, aż im się znudzi i może coś doradzą. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: niedrobnokomorkowy nowotwor pluc
niedrobnokomorkowy nowotwor pluc
kto walczy z ta choroba ? jakie sa rokowania?u mojego taty wykryto niedawno
ten typ nowotworu,niesty usuneli jeden guz z pluc ,a w srodpirsiu
zostawili ,bo musiliby z sercem usunac,jetsem zalamana,czeka tate leczenie
onkologoiczne,ale lekarz powiedzial ze jets tak zaawansowany ze nie da
rad,wyleczc tylko przedluza zycie i poprawia komfort zycia Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Guzy sukta i usuniecie listwy mlecznej u koty.
biedna kicia
dotychczas nie mialam doswiadczen z nowotworami zwierzecymi
(kiedys suczka chorowala i ostateczna diagnoza byla taka ze miala
nowotwor pluc, ale jakos tamtemu panu nie wierze watpie zby wogole
wiedzila co bylo przyczyna choroby psa)
mam jednka doswiadczenia z ludzkimi chcrobami nowotworowymi
i obserwujac ich przeg od dnia diagnozy do smutnego zakonczenia
watpie czy sama poddala bym sie leczeniu w przypadku wykrycia u mnie
nowotworu
dlatego mam atpliwosci co do chirurgicznego leczenia kotek
szczegolnie, ze tez zabieg wydaje mi sie strasznie inwazyjny
(wielkosc ciecia i jego miejsce, usuwanie wezlow chlonnych wraz z
listwa mleczna i ew sterlizacja, ktora jka sie doczytalam wcale nie
ma wplywu na przebieg choroby nowotworowej tzn. nie ma dowodow na to
ze u kotek ma to dobroczynnywplyw na zachamowanie wznowy)
sama nie wiem co myslec


Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Wielkanoc to czas tradycyjnej spowiedzi
Bywa że:
-Lekarze którzy operują nowotwory płuc, palą papierosy.
-Policjanci drogówki jeżdżą nieprzepisowo.
-Rodzice robią rzeczy, o których mówią dzieciom że są niedopuszczalne.
Tak już jest, że nie ma wśród nas ideałów:/ Nie oczekuj, że księża nimi będą.

A te ciuchy haftowane nazywają się sutanną. I nie tylko księża się stroją.
Prezydent naszego grodu ma śmieszną czapkę. Rektor uniwersytetu na duże
uroczystości też zakłada dziwny strój.

Nikt nie każe Ci się spowiadać. Nie chcesz, nie musisz. Ale nie zasłaniaj się
tym, że księża są źli i nie masz do nich zaufania.

Wesołych świąt! Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Nie chcę dowcipkować, bo nie zazdroszczę:
potrzebne było, bo jednak przytłaczająca większość nowotworów płuc ma swoją
przyczynę w paleniu. Jednak kazdy palacz odgania od siebie myśl, że może być
nastepny. Zresztą nie chodzi tu nawet o wystąpienie tej strasznej choroby, ale
o ogólny stan zdrowia. Obserwuję, że palacze z mojego otoczenia częściej sie
przeziębiają, szybciej łapią infekcje.. nie mówiąc już o tym, że ledwo na 2,3
pietro wchodzą po schodach.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Poszukuję dobrego lekarza pulmonologa
Polecam prof. Dariusza Ziorę stacjonarny -034 362 97 60 zwłaszcza wieczorem
udaje się dodzwonić.Podaję też kom. 0607 396 880 ( nie wiem czy aktualna ).
Dobrzy i sympatyczni pulmunolodzy są w szpitalu na zawodziu. Miałem z nimi
styczność bo mój tata tam leżał na nowotwór płuc. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Lekarze: rak płuc zabija w kilka miesięcy
Nie mogłam wyjść z nałogu. Radykalnie odstawiłam papierosy, kiedy z
podejrzeniem nowotworu płuca trafiłam do szpitala na Woli w
Warszawie na oddział pumonologiczny. Zobaczyłam jak straszną
śmiercią umiera się na nieuleczalnie chore płuca zżarte
ponikotynowym nowotworem. Skończyłam leczenie i skończyłam z
papierosami. Każdemu kto ociąga się z rzuceniem palenia polecam
spacer po korytarzu szpitala pumonologicznego. Na Śląsku jest w
Zabrzu- Mikuszowicach. Ordynuje prof Kozielnicki. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: slaski czernobyl cz.1
co zawdzieczamy polskiej gospodarce?
slazacy zawdzieczajom polskiej gospodarce:

Choroby układu oddechowego ( m.in. nowotwory płuc, astma)
Zaburzenia centralnego układu nerwowego
Choroby oczu ( np. zapalenie spojówek oka)
Zaburzenia układu krążenia, choroby serca
Alergie wziewne Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: NFZ unieważnia skierowania, by oszczędzić na ch...
Bezmyślna polityka władz doprowadziła do zniszczenia w Polsce pediatrii. Miejsca
na rezydenturach wolne. Teraz zabrano się za chirurgię, pomimo że DCO nie leczy
nowotworów płuc, przełyku, układu moczowego. Za parę lat nie będzie
wykształconych chirurgów ogólnych. Pół biedy we Wrocławiu, tu będzie nieźle, ale
w szpitalach powiatowych to będzie tragedia. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Pilnie poszukuję lekarza - ból i spuchnięte stopy
Pilnie poszukuję lekarza - ból i spuchnięte stopy
Mam ogromną i pilną prośbę potrzebuję bardzo szybko lekarza dla
taty, który ma problem a mianowicie ma nowotwór płuc, jest po
chemioterapii... ogólnie nie ma dobrych rokowań, ale jest w tej
chwili po operacji kręgosłupa, a problemem są jego nogi, potwornie
bolą go nogi, przeciwbólowe różne lekarstwa działają tylko chwilowo,
ma stopy mocno spuchnięte, obrzmiałe i bardzo ciężkie... Co może być
przyczyną takiej choroby i jakiego lekarza polecacie? Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Strajk szpitali przyniósł totalny chaos
aaaa, wyszło szydło z worka komuchu

chcialoby się żeby lekarze pracowali 24 godziny na dobę ty próżniaku? Boisz się
cwaniaczku, że zaczną w końcu pracować po 8 godzin dziennie jak 90%
pracujących? W końcu ludzie sami zaczną dbać dbać o swoje zdrowie i je cenić.
Nie będzie palenia papierochów, picia byle czego na umór i rozpychania bebechów
od niezdrowego żarcia (co jest przyczyną kilkudziesięciu procent wizyt w
przychodniach i szpitalach: niewyrównane cukrzyce, nowotwory płuc, miażdżyca,
problemy wieńcowe, kłopoty ze stawami itd.). W końcu przestaną być marnowane
pieniądze na leczenie pijaków i nierobów, którzy przez całe życie nie zapłacili
ani złotówki na służbę zdrowia, a swoje życie mieli w dupie. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: lokale bez dymu
Miłe panie. Proponuję konkurs na rozpoznawanie palących pań po wygladzie.
Zareczam, że nałogowa palaczka z szarą, suchą skórą na policzkach podzieloną
na charakterystyczne poletka, worki po oczami będzie wyglądała na starszą od
siedemdziesiecio, a nawet osiemdziesieciolatki, będzie kasłała, chrypiała, z
trudem wchodziła na schody, Żółte zęby, jeżeli jeszcze własne, a także palce.
Oddech ziejacy tytoniem. Jednym słowem proponuje konkurs na nikotynową miss.
Każda młoda palaczka ma szansę w niedalekiej przyszłosci na pierwsze miejsce.
Natomiast panom proponuję wizytę w klinice pulmonologicznej. Przewlekłe
zapalenia oskrzeli, rozedma płuc, zapalenia płuc, i coraz częściej zbyt późno
rozpoznane nowotwory płuc. Palacze często finalizuja swój żywot zawałem serca.
Rak płuc kobiet też nie oszczedza.
Może lepiej myśleć o swej przyszłości z wyobraźnią.
Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz, stracisz życie, a masz je jedno. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Istotne i ważne pytanie do tow. Tytusa F.
Nie miała nawet 18 lat. a już odeszła była
Saba miała 13 lat. Chociaż pierwsze jej kłopoty ze zdrowiem pojawiły się 3
lata temu, do niedawna rodzina prezydencka miała nadzieję, że nowoczesna
kuracja, jaką zaaplikował jej... weterynarz ... na pewno poskutkuje. Niestety
stan Saby pogarszał się z dnia na dzień, a w grudniu zeszłego roku państwo
(ust. o ochronie danych osobowych) dowiedzieli się, że to nowotwór płuc i że
nie ma już ratunku. Z ciężkim sercem zostawili psa, wyjeżdżając na urlop do
Szwajcarii. Wiedzieli, ze ich ukochana Saba może odejść w każdej chwili, i
chcieli być w tym momencie przy niej. S... poczekała jednak na swoich ... do 16
lutego. Rodzina K. podjęła już DECYZJĘ, ze do końca ... nie będą mieli żadnej
Saby.
Informacja na podstawie "Życia na gorąco" nr 9 z 26 lutego 2004.

Tytusie
Ona była zaledwie nieletnią.
Tootsie
Ona była tak kochana

Posypaliście głowy piołunem ? Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Kopalnia w Lubuskiem. Szansa czy wielka dziura
Nie liczcie na to, że będzie praca dla lubuszan!
Kopalnia i elektrownia nie da pracy okolicznym mieszkańcom!!!!
Jak już było wiele razy mówione, kadra wyższego szczebla przyjedzie z innych
regionów. Kilka posadek dostaną pseudo politycy, którzy teraz tak bezmyślnie
popierają plan budowy. Dla zwykłych ludzi zostanie kilkanaście najgorszych etatów!
To co stanie się z regionem i ludźmi to będzie największa katastrofa.
Nasz jedyny atut (piękne lasy i jeziora) zostanie zniszczony na setki lat.
Kilka lat po uruchomieniu elektrowni zwiększy się zachorowalność na raka.
Głównie będą to nowotwory płuc ale też mózgu, nerek serca itd.
Dzieci od najmłodszych lat będą miały chronicznie chore układy oddechowe.
A to wszystko po to, żeby konsorcjum energetyczne napchało sobie konta Naszym
kosztem.
Ps. Jeśli dojdzie do budowy odrazu zaczynam szukać miejsca do przeprowadzki.
Wolę żyć skromnie ale nie truć się każdego dnia, 24h na dobę. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Przydomowe paleniska
rita100 napisała:

> Wszystko proste na papierku, ale w życiu, gdzie tam, przy prawie, że właściciel
> nie ma wstępu do swojego mieszkania, a jakby tylko chciał to jest to brane jako
> zakłócanie spokoju lokatora.

Odnośnie palenisk, jestem zdecydowanie za ograniczaniem zatruwania powietrza. W krajach zachodnich po zakazie palenia papierosów w miejscach publicznych o kilkadziesiąt procent (około 30?, poprawić, jak ktoś pamięta) spadła zachorowalność na nowotwory płuc, statystyka zaskoczyła nawet zwolenników ochrony niepalących.

A wyziewy z pieców nie zatruwają? Różnym ludziom w różnym stopniu to przeszkadza w sposób zauważalny i niezauważalny, ale nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

Co do prawa właściciela. Z punktu widzenia właściciela chciałbym mieć wstęp na swoją własność, z punktu widzenia lokatora, to zależy ;).

Ale czy tego nie da się jakoś uzgodnić w umowie, ewentualnie próbować wynegocjować już po umowie?
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Telewizor ma skracać życie. A co z komputerem?
rita100 napisała:

> Ale to tylko gdybanie > A może gdyby nie palił

Co do Churchilla, to gdybanie.

Natomiast już pisałem o tym, że Europie Zachodniej po zakazie palenia papierosów o kilkadziesiąt procent spadła ilość zachorowań na nowotwory płuc, bodajże około 30%.


Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Telewizor ma skracać życie. A co z komputerem?
adam.eu napisał:
> Natomiast już pisałem o tym, że Europie Zachodniej po zakazie palenia papierosó
> w o kilkadziesiąt procent spadła ilość zachorowań na nowotwory płuc, bodajże o
> koło 30%.


Nie przekonasz tym palaczy. Mimo, że na każdej paczce pisze PALENIE ZABIJA to
nie działa, mus, to mus, dymek musi być. Człowiek jest zdrowszy jak zapali takie
jest motto palaczy. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Ustawa nie da popalić w lokalach
Tu się, niestety, mylisz. Holenderska firma ubezpieczeniowa obniżyła
ostatnio składki na ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne dla
palaczy, ponieważ obliczyła, że ich leczenie i utrzymanie na starość
kosztuje mniej niż osób niepalących. Palacze żyją krócej, a choroby
serca czy nawet nowotwory płuc zabijają szybciej niż wiele innych
chorób niezwiązanych z paleniem.

Największym obciążeniem dla systemów ubezpieczeniowych są osoby,
które przez całe życie dbały o zdrowie i formę. To one zapadają
najczęściej na Alzheimera i inne schorzenia wymagające drogich leków
i całodobowej opieki przez lata.

Pisano o tym dość dużo jakiś rok temu. Chodziło o prywatną firmę
ubezpieczeniową, która raczej wie, co robi ze swoimi pieniędzmi. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Gdzie powstanie Szpital Południowy?
Jakieś dodowy?
Masz jakieś dowody na poparcie swoich tez czy typowe szczekanie?
Ja za to mógłbym się zapytać od kiedy to w polskiej medycynie jest tak dobrze,
że osoba 10 dni po wykryciu nowotworu płuc trafia na stół operacyjny? Bo skoro
mamy państwo solidarne to dotyczy to również dostępu WSZYSTKICH DO PAŃSTWOWEJ
SŁUŻBY ZDROWIA. Bynajmniej nie kieruje mną zawiść czy zazdrość. Dobrze, że
ministrowi tak szybko pomogą i dzięki temu ma szansę na wyleczenie... ale jak
równość to równość! Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: UCZYŃMY Z AUTOSTRADY GŁÓWNY TEMAT KAMP. WYBORCZEJ
Mam wrazenie ze ciagniecie tego watku jest ryzykowne. Wpisuje sie na liste
przeciwnikow autostrad w miescie. Wiekszosc zwolennikow autostrady ma mniej niz
35 lat, za to zwiazkow chemicznych w swoich organizmach 6 krotnie wiecej niz
nasze poprzednie pokolenie w tym przedziale wiekowym. Jesli zalezy Wam na
zdrowiu, jesli nie waszym, to przynajmniej waszych bliskich - glosujcie
przeciwko autostradzie w duzych skupiskach ludzkich. Nowotwory pluc to nie
fatamorgana. Pozdrawiam, Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Palaczu, opamiętaj się!
Palący problem!
P_ndzelku! A może przestraszy Cię taka informacja: "Wraz z dymem papierosowym,
wytwarzanym w temperaturze 600-900 st. Celsjusza dostaje się do organizmu
4.000 związków chemicznych, w tym 40 substancji rakotwórczych".
"Szczególnie niebezpieczne są substancje smołowe, które gromadzą się w płucach
i stanowią główną przyczynę raka. Papierosom przypisuje się 30% wszystkich
zachorowań na raka (w tym krtani, jamy ustnej, przełyku, trzustki, układu mo-
czowego) i aż 90% zachorowań na nowotwór płuc".

Tylko strach przed rakiem może pomóc Ci w wyzwoleniu się z tego paskudnego
nałogu. A jaki będziesz miał świeży umysł! I siły Ci wrócą do zwalczania prze-
ciwników! Poza tym zawsze twierdzę, że lepsza butelka wódki raz w miesiącu niż
paczka papierosów dziennie! Pamiętasz plakat: Papierosy są do dupy? Miej go
zawsze przed oczami.

To prawda, co "gość" napisał. Nas - niepalących - strasznie drażni smród
palacza, bo przechodzi on dymem od skarpetek po włosy. Dobrze, że nie czuję
tego siedząc przed komputerem. Daję Ci tydzień na rzucenie palenia! Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Palący - prośba o nie trucie.
Jeśli chodzi o palaczy jestem bezwzględna i bedę ich tępiła. Nie widze powodu,
abym codziennie rano przychodząc do pracy musiała wentylować się smrodem ich
papierosów! Nikt mi nie wmówi, że rzucając palenie można nagle umrzeć. Czuje
sie , owszem, dyskomfort, ale to sprawa palacza. Osobiście uważam, że palacz za
wszystkie choroby będące następstwem jego nałogu odpowiada sam i za leczenie
ich powinien płacić z własnej kieszeni.
Zawał ( leczenie zabiegowe PTCA), nowotwory płuc ( chemioterapia, radioterapia,
leczenie chirurgiczne), rak żołądka, krtani ( leczenie podobne), przewlekła
niewydolność oskrzeli, astma, zespoły paraastmatyczne, rozedma płuc - to
choroby głównie palaczy. A leczenie jest drogie, dużo droższe niż najwyższe
nawet skłądki ubezpieczeniowe ściągane przez 30 lat.
Jeśli więc chcesz palić i zachorujesz to płać za leczenie, albo licz sie z tym,
że przy deficycie procedur wysokospecjalistycznych ( jestesmy krajem biednym a
w ssłużbie zdrowia pieniędzy brakuje na wszystko) do leczenia zakwalifikuje
się osobę niepalącą.
Życzę zdrowia, chociaż nie sądzę, abyś wypalając 60 papierosów dziennie je miał. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Bioenergoterapeuci w Rzeszowie!!!
Elwira Kruk od 20 lat jest bioenergoterapeutką. Każdy zabieg rozpoczyna krótką
modlitwą. A oto schorzenia, w leczeniu których osiąga wspaniałe wyniki
potwierdzone przez lekarzy i badania diagnostyczne:nowotwory ,białaczka, guzy
piersi, nowotwory płuc, nerek, żołądka, padaczka, SM (stwardnienie rozsiane),
różnego rodzaju niedowłady, bóle kręgosłupa, uporczywe bóle głowy, nerwice i
depresje.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Bioenergoterapeuci w Rzeszowie!!!
"A oto schorzenia, w leczeniu których osiąga wspaniałe wyniki
> potwierdzone przez lekarzy i badania diagnostyczne:nowotwory ,białaczka, guzy
> piersi, nowotwory płuc, nerek, żołądka, padaczka, SM (stwardnienie rozsiane),
> różnego rodzaju niedowłady, bóle kręgosłupa, uporczywe bóle głowy, nerwice i
> depresje.

- q.wa ale pieprzony ciemnogród a potem trafiacie do gabinetów lekarskich za
późno i wrzask że doktory to konowały, kup se czarnego kota wyjkdzie taniej Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: NFZ obciął fundusze na badania profilaktyczne d...
Informacja o przekazaniu pieniędzy z profilaktyki na lekarzy rodzinnych jest
całkowicie nieprawdziwa. Uchwała Zazrądu NFZ o przekazaniu 300 mln zł na
sfinansowanie skutków porozumienia z lekarzami rodzinnymi podaje dokładnie skąd
pieniądze pochodzą: z odpisu aktualizującego składkę ZUS i KRUS oraz z rezerwy
na przegrane procesy sądowe, a dodatkowo 65 mln z budżetu państwa.
Do tej pory nie ogłoszono w ogóle konkursu na realizację profilaktycznych badań
przesiewowych.
Proszę pamiętać także, że pani Bielec nie jest jedyną, która realizuje tego
typu badania. Stąd wyliczenia podane w artykule są żąłośnie naiwne. Szkoda, że
dziennikarka nie podała ile kobiet umrze w roku 2004 z powodu braku badań
profilaktycznych. To także dałoby się wyliczyć.
A tak generalnie to najwięcej osób umiera na nowotwory płuc i jelita grubego.
Mężczyźni są nawet bardziej zagrożeni niż kobiety. Czas skończć z tym babskim
szowinizmem. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Plac Miejski - ciężkie czasy dla wyznawców
< zielone smietnisko > ? a czym obywatel nazywajacy siebie
<wbialymstoku> oddycha ? metanem ?
nie dotarlo jeszcze do obywatela, ze gdyby nie te <zielone
smietniska> to - excusez le mot - zdechlby w ciagu kilku sekund ?
nasza " cywilizacja" juz placi za niszczenie tego co natura
stworzyla, ale jak widac nie do wszystkich to dociera. ale moze
dotrze jak kilku takich bedzie umierac na nowotwor pluc. Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Tylko nie z urazem
Były już limity na słodycze, na alkohol i papierosy, na ser i buty, na paliwo i
kiełbasę, na materiały budowlane i papier toaletowy, na książki i meble ...ileż
to ludzi miało pracę przy opracowywaniu limitów, przy dystrybucji kartek, przy
odcinaniu kuponów...
I kiedy mogłoby się wydawać, że wszelka reglamentacja przeszła już do
historii, pojawiają się nowe limity. Ludziom obłożonym zus-owskimi
kontrybucjami, odmawia się udzielania pomocy, nawet w przyoadku zagrożenia
zdrowia a nawet życia. Bynajmniej nie są to incydenty.
21 stycznia br. do szpitala przy ulicy Żurawiej trafia pacjent z podejrzeniem
nowotworu płuc. Pierwsze badanie zostało wykonane 2 lutego, właśnie z powodu
wyczerpania styczniowych limitów. Pacjent do nikogo nie ma żalu, bo już od
ponad czterech miesięcy nie żyje.
Zastanawiam się, czy nie można w okresie, na który wyczerpane zostały limity,
oddelegować personel medyczny do łatania dziur w jezdniach, grabienia liści w
parkach..., bo jaka z nich korzyść w szpitalach i przychodniach?
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Temat: Gdańsk skazany na Rotterdam
1.Szkodliwość azbestu polega na tym, że jego maleńkie włókna drażnią pęcherzyki
płucne nie mogąc z nich wyjść (jest to najbardziej prawdopodobna przyczyna
powodowania nowotworu płuc przez włókna azbestowe). Włókna te uwalniają się do
atmosfery głównie na skutek obróbki mechanicznej (cięcie piłą, kruszenie,
łamanie) lub poprzez korozję (np. cement w płytach azbestowych osłabia się i
uwalniają się cząstki azbestu).
2.Wielokrotnie większe szkody przyniesie Gdańskowi durna polityka komunikacyjna
władz miejskich, dla których zorganizowanie ruchu pojazdów podczas przebudowy
paru ulic przekracza poziom ich kompetencji. Mam nadzieję, że w czasie
najbliższych wyborów podziękujemy im za to. Spaliny powstałe w trakcie korków
zaszkodzą bardziej gdańszczanom niż sprawnie przeprowadzony remont.
Przejrzyj wszystkie wiadomości z tego tematu



Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 351 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4

Blog Vanique

Designed By Royalty-Free.Org